Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej
Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 70
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 07 gru 2017, 11:27

Do: Pimo, acrobat, YOGItheBEAR:
Trudno się nie zgodzić, że:
- niektórzy kierowcy parkują wbrew zasadom i przepisom - gdzie popadnie, nie zwracający uwagi na innych kierowców, pieszych, itp.;
- niektórzy mają po 2-3 samochody, a tylko 1 miejsce garażowe;
Samo nasuwa się pytanie jak to się stało, że dopuszczono projekty osiedli i bloków, które prawie nie mają miejsc parkingowych naziemnych, a w garażach jest tylko 1,5 m-ca na mieszkanie???
(ale tego błędu nie da się łatwo naprawić)
Niestety więc DEFICYT JEST, a jaki? Gdybyśmy przyjęli założenie, że mieszkańcy mają miejsca garażowe dla wszystkich swoich samochodów, to jeśli w weekend 2/3 wyjeżdża, a do pozostałej 1/3 przyjeżdżają znajomi - tylko po 1 samochodzie - to pod każdym blokiem powinno być miejsc parkingowych naziemnych w liczbie 1/3 liczby mieszkań w danym bloku..., a NIE MA..., a jak uchylimy założenie o właścicielach, to DEFICYT jest JESZCZE WIĘKSZY.
Rem

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4333
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 07 gru 2017, 9:55

Pytanie padło, więc tylko je powtórzę: skoro jest DEFICYT miejsc parkingowych, to ilu ich Twoim zdaniem brakuje? Przypomnę, że DEFICYT był diagnozowany na Osi Królewskiej przy Alto. Dorobiono dwa parkingi i... jest to jedno z tych miejsc w Wilanowie, gdzie panuje największy burdel parkingowy. Identyczną sytuację przewiduję po przebudowie Klimczaka przy Ratuszu, gdzie zostaniemy również uszczęśliwieni dodatkowym parkingiem naziemnym, bo... nie wszyscy zauważają wjazd do parkingu podziemnego... :shock:

W Stanach Zjednoczonych przez cały XX w rozwijano "kulturę motoryzacyjnej wolności". Lekarstwem na korki miały być jeszcze szersze autostrady, a na brak miejsc parkingowych - betonowanie kolejnych placów na parkingi. Kłopot w tym, że im więcej udogodnień dla aut budowano, tym większe były korki i tym trudniej było zaparkować. A przy okazji - ginęło więcej pieszych. Dopiero odwrotny trend - likwidacji miejskich autostrad, rewitalizacji parkingów i oddawania ich na powrót ludziom doprowadził do poprawy funkcjonowania infrastruktury. A beneficjentami takiej poprawy są wszyscy obywatele, a nie tylko ci, którzy akurat chcą zaparkować swoje auto.

Oś Królewska miedzy RP i Sarmacką jest również doskonałym przykładem tego, że "wygoda kierowców" kończy się wtedy, kiedy w grę wchodzi "wygoda kierowcy". Zrobiono tam miejsca prostopadłe, a szerokość ulicy pozwalała na komfortowy wjazd i wyjazd z miejsca - dla "wygody kierowców". Tylko codziennie znajduje się stado łosi, którzy wbrew zakazom ustawią się tak, że niejednokrotnie można w tym miejscu zobaczyć jak prawidłowo zaparkowane pojazdy mają problem z wyjechaniem z legalnie zajmowanych miejsc. I co? Zlikwidować klepisko pośrodku i przeznaczyć na parking? Ja tam wolałbym jednak coś innego niż składnicę prywatnego metalu.

Sam samochody uwielbiam. Pewnie będę jednym z ostatnich, którzy zrezygnują z korzystania z prywatnego pojazdu. Ale zdaję sobie jednocześnie sprawę ze szkodliwości społecznej swojej fanaberii i w pełni akceptuję i popieram kroki podejmowane przez społeczeństwo w celu ograniczenia tego negatywnego wpływu. To tak jak z paleniem - kiedyś paliło się wszędzie i palili wszyscy; dziś zakaz palenia w miejscach, gdzie miałoby to wpływ na innych jest czymś niemal oczywistym. Wierzę, że z czasem podobnie podejdziemy do samochodów.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
acrobat
bywalec
bywalec
Posty: 114
Rejestracja: 04 sty 2016, 21:04

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: acrobat » 06 gru 2017, 21:04

Remik pisze:
06 gru 2017, 16:38
a moim i setek ludzi, z którymi mam kontakt w każdym miesiącu - JEST DEFICYT.
To ja mam pytanie, na które chciałbym otrzymać konkretną odpowiedź - ile miejsc parkingowych będzie w sam raz? Możemy zalać asfaltem całe Miasteczko i tak będzie za mało.

Ile z tych ludzi ma 2 czy 3 samochody i jedno miejsce w garażu?
And you can dream
So dream out loud

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1652
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Pimo » 06 gru 2017, 17:14

Remik,
ale nawet gdyby przyjąć, że jest zasada - mało miejsc i więcej trzeba dojść pieszo i byłaby ona egzekwowana i respektowana, jednakowe zasady dla wszystkich, to byłoby ok. Bo w z zamian byłaby ładna przestrzeń bez samochodów.

Tymczasem jest ograniczenie, do którego stosuje się tylko część, egzekwowanie jest tylko wybiórcze (1-2 wizyty SM i tylko gdy ktoś ich wezwie). W efekcie ciasno, pełno byle jak zaparkowanych samochodów i chaos zamiast ładnej przestrzeni.

Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 70
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 06 gru 2017, 16:38

YOGItheBEAR pisze:
06 gru 2017, 14:02
Remik, nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć, że mój wpis o chodniku 1,5 m był... humorystyczny. Po prostu piszesz o "kompromisie" względem tego, co już samo w sobie jest kompromisem - w rejonie tzw. Placu Miejskiego jest już sporo miejsc, a przytaczanie w tym miejscu jako przykład Branickiego jest dramatycznym nieporozumieniem, bo... gdzie na Kieślowskiego chciałbyś zlokalizować taki parking jak tam? Nota bene - mi się tamta przestrzeń bardzo nie podoba - jest pusto, betonowo, wiatr hula i w zasadzie nie bardzo chce się tam przebywać.
Co ja lub ktokolwiek inny rozumiemy to kwestia subiektywna..., ale piszemy w poważnej sprawie (przynajmniej moim zdaniem), więc albo używaj poważnych argumentów, albo podkreślaj, że piszesz humorystycznie...
A odnoście małej czy dużej liczby miejsc to możesz tak w nieskończoność - Twoim zdaniem jest "sporo", a moim i setek ludzi, z którymi mam kontakt w każdym miesiącu - JEST DEFICYT.
Przy Kieślowskiego parking prostopadły zapewniłby dużo więcej miejsc dla samochodów niż równoległy, a likwidacja zbędnych „przerywników” – dodatkowych kilka miejsc! A o możliwości rozwinięcia zieleni nie będę się powtarzał (por. wcześniej).
Natomiast na Branickiego parking jest prawie optymalny - też ma kilka zbędnych "przerywników", ale chodniki są wystarczające i jest jeszcze dużo miejsca do zagospodarowania, na którym można posadzić krzewy i drzewa - zazieleniając okolicę i ograniczając "przewiew"!

YOGItheBEAR pisze:
06 gru 2017, 14:02
Rozmawiamy tu o fragmencie miasta, który ma charakter dzielnicy mieszkaniowej z podstawowymi funkcjami usług dla ludności oraz (...) Czyli błędne koło. ( ...) Wygodna komunikacja to czynnik sanitarny - jest oczywiście konieczna, ale nikogo nie zachęci do przesiadki z wygodnego auta, które jest także jest dobre, wygodne i zapewnia bezpośrednie połączenie. Narzędziem wykorzystywanym na świecie jako "przesadzacz" jest likwidacja miejsc parkingowych, wytyczanie buspasów, tworzenie stref zamkniętych i opłaty za wjazd, a więc maksymalne szykanowanie transportu indywidualnego. (...) Inaczej wpada się w błędne koło i wyrzuca podatnicze pieniądze w błoto.
Brzmi jak tekst propagandowy...
Oczywiście często spotyka się kierunek, który sugerujesz: zrobić większy deficyt miejsc, nakładać kary, zmuszać do jedynie słusznej koncepcji, wprowadzać ograniczenia i limity, egzekwować, itp. - a później wymyślać rozwiązania na stworzone problemy...
Ale są też cywilizacje bardziej praktyczne i np. w Japonii kładzie się chodniki tam gdzie ludzie wydeptali ścieżkę, a nie zmusza się ich do jedynie słusznego układu chodników zaprojektowanego przez określonego architekta.

YOGItheBEAR pisze:
06 gru 2017, 14:02
Najzabawniejsze (przez łzy) jest jednak to, że argument "nowoczesnego miasta" został wykorzystany jako poparcie tezy o tym, że przy tzw. Placu Miejskim należałoby zwęzić obecny nowy chodnik i zrobić więcej miejsc parkingowych. Dlatego właśnie się śmieję - idźmy na całość: 1,5m. Małe jest piękne!
Mnie nie jest do śmiechu jak czytam skrajności :-(
Ja podtrzymuję racjonalne i optymalne dla wszystkich rozwiązania (por. wcześniej), a "jedynie słuszna" koncepcja chodnika, czy trawnika - jest mi obca...
Rem

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4333
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 06 gru 2017, 14:02

Remik, nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć, że mój wpis o chodniku 1,5 m był... humorystyczny. Po prostu piszesz o "kompromisie" względem tego, co już samo w sobie jest kompromisem - w rejonie tzw. Placu Miejskiego jest już sporo miejsc, a przytaczanie w tym miejscu jako przykład Branickiego jest dramatycznym nieporozumieniem, bo... gdzie na Kieślowskiego chciałbyś zlokalizować taki parking jak tam? Nota bene - mi się tamta przestrzeń bardzo nie podoba - jest pusto, betonowo, wiatr hula i w zasadzie nie bardzo chce się tam przebywać.

Rozmawiamy tu o fragmencie miasta, który ma charakter dzielnicy mieszkaniowej z podstawowymi funkcjami usług dla ludności oraz niewielkimi enklawami usług ogólnych (biurowce, szpital). W takim rejonie podstawę poruszania się powinien stanowić "indywidualny narząd ruchu", a nie samochód. Miejsca parkingowe dla posiadających samochody zostały przewidziane w garażach podziemnych, więc w zasadzie wszystko, co jest przy ulicy, jest dedykowane gościom - odwiedzającym i klientom. Niestety - wykorzystanie przez nas naszej okolicy w sposób niezgodny z przeznaczeniem spowodowało, że przestrzeń, która powinna być maksymalnie przyjazna spacerowiczom jest oddawana kierowcom i ich zalegającym wszędzie pojazdom. Paradoksalnie najmniej rozjechanych trawników i zastawionych przejść dla pieszych nie jest tam, gdzie miejsca parkingowe zorganizowano, tylko tam, gdzie ich wcale nie ma (vide Sarmacka między Klimczaka i Osią Królewską).

Oznacza to, że logika "zwęźmy chodnik i zróbmy więcej parkingów" jest kompletnie chybiona. Zdewastujemy w ten sposób tylko przestrzeń publiczną zamieniając ją w tor przeszkód miedzy parkującym żelastwem i sprawimy, że więcej osób nie zdecyduje się na spacer i weźmie samochód. Czyli błędne koło. Piszesz o nowoczesnych miastach i o tym, że podstawą jest dobra, wygodna komunikacja. Wygodna komunikacja to czynnik sanitarny - jest oczywiście konieczna, ale nikogo nie zachęci do przesiadki z wygodnego auta, które jest także jest dobre, wygodne i zapewnia bezpośrednie połączenie. Narzędziem wykorzystywanym na świecie jako "przesadzacz" jest likwidacja miejsc parkingowych, wytyczanie buspasów, tworzenie stref zamkniętych i opłaty za wjazd, a więc maksymalne szykanowanie transportu indywidualnego. Dopiero "rozluźnienione" w ten sposób miasta mogą sobie pozwolić na wprowadzanie lepiej rozwiniętej, sprawnej i punktualnej komunikacji. Inaczej wpada się w błędne koło i wyrzuca podatnicze pieniądze w błoto.

Najzabawniejsze (przez łzy) jest jednak to, że argument "nowoczesnego miasta" został wykorzystany jako poparcie tezy o tym, że przy tzw. Placu Miejskim należałoby zwęzić obecny nowy chodnik i zrobić więcej miejsc parkingowych. Dlatego właśnie się śmieję - idźmy na całość: 1,5m. Małe jest piękne!
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 70
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 06 gru 2017, 11:05

Zapraszam do poczytania wcześniejszych wpisów! Ja naciskam na kompromis pomiędzy chodnikami, ścieżkami rowerowymi oraz drogami i miejscami parkingowymi!!! Skrajności takie jak chodnik 1,5m (por. YOGItheBear) czy obecnie istniejące 6m chodnika na Kieślowskiego (por. powyżej) - to nieporozumienie...
Dobrym przykładem jest parking przy Branickiego - DUŻO MIEJSC PROSTOPADŁYCH i WYMUSZONA ROTACJA a jednocześnie pozostaje spory chodnik i dużo miejsca na zieleń!!!
Doświadczenia zarówno światowe jak i krajowe pokazują, że skutecznie motywować ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej można tylko poprzez dobrą, sprawną sieć połączeń z niskimi cenami... - i tu akurat Warszawa od lat idzie pod prąd... :-(
Ostatnio zmieniony 06 gru 2017, 12:08 przez yav, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie cytuj w całości posta, na który bezpośrednio odpowiadasz!!! - yav
Rem

Awatar użytkownika
Arktik
osadnik
osadnik
Posty: 359
Rejestracja: 22 kwie 2015, 12:48
Lokalizacja: ul. Klimczaka

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Arktik » 05 gru 2017, 23:05

Do Remik: mam wrażenie, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w Warszawie, a szczególnie w tak mocno zurbanizowanym dużym osiedlu Warszawy jak jest MW nie jest możliwe aby stworzyć publiczne miejsca parkingowe dla wszystkich chętnych. To doprowadziłoby (niestety ten proces jest kontynuowany) do zachęcania ludzi do korzystania z własnych samochodów, co potęgowałoby szkodliwy dla zdrowia smog i hałas i likwidacji życiodajnej zieleni. Musimy raczej dążyć to tego, aby jak najwięcej osób korzystało z publicznego transportu a więc inwestujmy w nowy ekologiczny tabor, nowe linie, buspasy, zwiększajmy częstotliwość kursowania autobusów i tramwajów, obniżajmy ceny biletów. Inaczej nasze miasto zostanie rozjechane przez samochody a my podtruci i ogłuszeni będziemy tylko wegetować. Kobiety w ciąży, aby uniknąć przeciążania przecież zawsze mogą podjechać do sklepu, które posiada miejsca parkingowe, jest ich całkiem sporo w MW, mam wymieniać które? Rozwiązaniem problemu parkowania jest z pewnością wymuszenie rotacji na dostępnych miejscach parkingowych.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4333
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 05 gru 2017, 22:18

Dziękuję za głos powyżej.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

maciek#
przybysz
przybysz
Posty: 64
Rejestracja: 24 cze 2012, 20:19
Lokalizacja: ADMINIE dodaj MOJĄ!
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: maciek# » 05 gru 2017, 19:59

Problemy są różne w różnych częściach MW.
Ewidentna porażka projektowa w tym zakresie to Al. RP i Branickiego, gdzie dało się zmieścić miejsca parkingowe bez konieczności tworzenia z tych ulic wielkiego parkingu. Co dziwne - przy kolejnych odcinkach ten błąd jest kontynuowany.

Problem występuje tez na części mniejszych ulic jak np. ul. Teodorowicza i do niej prostopadle uliczki - to jest katastrofa, która zreszta świetnie pokazuje co się dzieje jak nie są podejmowane żadne próby ograniczenia parkowania (zawalony autami jest każdy skrawek, nie da się przejść, wyglada to koszmarnie - jeden wielki parking bez jednego nawet drzewa).

Przebudowany odcinek Kieślowskiego jest akurat (podobnie jak przebudowane odcinki Klimczaka) wzorcowym przykładem kompromisu miedzy miejscami parkingowymi, zielenią a traktami pieszymi. Miejsc jest relatywnie dużo (nigdy nie będzie wystarczająco, problemem jest m.in rotacja), ale ulica nadal jest bardzo ładna i przyjazna dla pieszych.

Akurat w tym miejscu problemem nie są miejsca parkingowe, ale zbyt dużo samochodów (to problem całego MW, z każdym nowym blokiem czujemy to coraz bardziej).

Bardzo chciałbym zobaczyć porównanie ilości samochodów na liczbę mieszkańców i powierzchnie pomiędzy MW a Śródmieściem. Przypuszczam, ze bylibyśmy w szoku tym do czego doprowadziły złe nawyki „nowych Polaków” i za słaba komunikacja publiczna.

Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 70
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 05 gru 2017, 17:56

YOGItheBEAR pisze:
04 gru 2017, 19:59
Nie "znów", bo do skrajności mi daleko. Chodzę sporo po Wilanowie i wiem doskonale, że narracja o braku miejsc przy lokalach usługowych to pic na wodę. (...) Dzięki temu, że nie jest ich więcej przynajmniej da się jeszcze jeździć, a nie stoimy w korkach do wyjazdu z garażu.
Tak "znów": "1,5m" o którym wspomniałeś to jedna z wielu skrajności, a odnosiłeś się do mnie, podczas gdy ja proponowałem zmniejszenie 6m do 3m... - proszę więc czytaj wpisy zanim kogoś skomentujesz albo skrytykujesz.
Swoją drogą ładny tekst propagandowy "narracja..." - niestety fakty są takie, że jest brak miejsc parkingowych - co potwierdzają wpisy innych użytkowników forum (por. wcześniej!), a często nie da się przejechać, bo na 100 m ulicy w danym momencie 3-4 samochody polują na miejsce i "właśnie zwalnia się jedno", więc ruch jest totalnie zablokowany, bo przynajmniej 2 kierowców próbuje się wbić na to jedno DEFICYTOWE miejsce...
Nie wiem też, czy wiesz, że w MW jest największy w Polsce przyrost naturalny, a kobiety w ciąży (których jest u nas bardzo dużo) nie powinny m.in. dźwigać! Brak miejsc parkingowych to dla nich szczególne utrudnienie!!!
Rem

baart
osadnik
osadnik
Posty: 253
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:47

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: baart » 05 gru 2017, 16:47

w MW są dobre restauracje i kawiarnie tyle, że nie ma gdzie zaparkować - pół biedy w lecie na szybki luch, gorzej w listopadzie na proszoną kolację...

PS chyba że z alkoholem - wtedy i tak taxi

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1652
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Pimo » 05 gru 2017, 9:38

YOGItheBEAR pisze:
04 gru 2017, 19:59
Chodzę sporo po Wilanowie i wiem doskonale, że narracja o braku miejsc przy lokalach usługowych to pic na wodę.

To chyba nie chodzisz wzdłuż al. Rp pomiędzy Klimczaka i al. Wilanowską. Tam wszystkie lokale usługowe cierpią, bo nie ma miejsc z wyjątkiem parkingów pod Simply i w Alto. Parkingi w Osi Król. oczywiście są, ale służą lokalom wzdłuż tejże ulicy.

Od dawna uważam, że al. Rp spokojnie mogłaby mieć po jednym dodatkowym pasie z miejscami do parkowania równoległego, oczywiście z wymuszoną opłatami rotacją.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4333
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 04 gru 2017, 19:59

Nie "znów", bo do skrajności mi daleko. Chodzę sporo po Wilanowie i wiem doskonale, że narracja o braku miejsc przy lokalach usługowych to pic na wodę. Zakupy w naszych sklepach ludzie robią głównie pieszo, a miejsca są okupowane w dzień przez pracowników biurowców, a wieczorem przez mieszkańców. Dzięki temu, że nie jest ich więcej przynajmniej da się jeszcze jeździć, a nie stoimy w korkach do wyjazdu z garażu.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 70
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 04 gru 2017, 16:02

Szanowny YOGI - znów popadasz w skrajności... :-(
"Dwukrotnie", bo gdyby miejsca parkingowe były prostopadłe a nie równoległe oraz bez bezsensownych wysepek dzielących - mieściłoby się przynajmniej "dwukrotnie więcej samochodów".
Chodnik nie do 1,5m tylko do 3m - por. powyżej (było napisane!),a drzewka są jak najbardziej potrzebne, ale w przemyślanych miejscach - np. przydałoby się więcej i większych drzew na Placu Miejskim, aby latem można było usiąść na ławce w cieniu!
Ostatnio zmieniony 04 gru 2017, 16:13 przez yav, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie cytuj w całości posta, na który bezpośrednio odpowiadasz!!! - yav
Rem

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”