Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej
Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 04 gru 2017, 15:17

Remik pisze:
03 gru 2017, 20:03
Co do zanieczyszczenia to więcej spalin generują obecnie kierowcy polując przez kwadrans na miejsce z włączonym silnikiem niż dwukrotnie większa liczba samochodów, która mogłaby od razu zaparkować.
A dlaczego "dwukrotnie"? Zwęzić chodnik do 1,5m, zlikwidować trawnik, wyciąć te idiotyczne drzewka i wtedy wejdzie cztery razy więcej miejsc parkingowych i nie będzie wtedy już żadnych zanieczyszczeń... Nic nie będzie...

:roll:
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Remik
przybysz
przybysz
Posty: 65
Rejestracja: 24 lis 2009, 22:06
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Remik » 03 gru 2017, 20:03

Arktik pisze:
19 lis 2017, 23:52
Remik pisze:
18 lis 2017, 16:11
Dla komfortowego ruchu (mijania się dwóch wózków) wystarczy 2m (+1m przy drzwiach lokali).
Ty tak na poważnie? A jak wózek pcha mąż z żoną i mają jeszcze dziecko idące obok? Mają iść gęsiego? ;-)
Na poważnie i w oparciu o doświadczenie: jak chodnik jest wolny to można iść całą szerokością, a jaj trzeba się minąć z kimś z przeciwka - to z całym szacunkiem, ale "nikomu korona z głowy nie spadnie" aby przez chwilę iść za sobą.
Co do zanieczyszczenia to więcej spalin generują obecnie kierowcy polując przez kwadrans na miejsce z włączonym silnikiem niż dwukrotnie większa liczba samochodów, która mogłaby od razu zaparkować.
Rem

Awatar użytkownika
MichaelM
przybysz
przybysz
Posty: 1
Rejestracja: 28 lis 2017, 16:34

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: MichaelM » 28 lis 2017, 16:42

Problemem nie jest liczba miejsc, wymuszona bądź nie rotacja ale przerażajace chamstwo użytkowników samochodów. To nie jest tak, że nie mają miejsca do zaparkowania, ale po prostu idą po najmniejszej linii oporu. Niestety duża liczba mieszkańców Miasteczka zasad dobrego wychowania nie nabyła razem z samochodem i mieszkaniem. Tfu z limuzyną i apartamentem.
A SM nie reaguje i nie będzie reagować bowiem w naszym kraju istnieje przyzwolenie na łamanie prawa a chcących to prawo wyegzekwować nazywa się kapusiami.
Niestety ale chamstwo moi drodzy będzie się tylko i wyłącznie rozprzestrzeniać bo za nic ma innych i za nic ma jakiekolwiek zasady.

Slavko
bywalec
bywalec
Posty: 203
Rejestracja: 16 lip 2012, 20:40

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Slavko » 21 lis 2017, 21:26

Problem parkowania blisko lokali usługowych został rozwiązany na Branickiego 10, gdzie obowiązuje taki sam plan jak w pozostałych częściach MW. Problemem nie jest ilość miejsc czy ich brak. Problemem jest rotacja. Rozwiaznie - płatne parkingi 24/7 plus holowanie wszystkich łamiących przepisy.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2017, 21:28 przez yav, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Proszę nie cytować w całości posta na który się bezpośrednio odpowiada - yav

Aga
autochton
autochton
Posty: 2351
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Aga » 21 lis 2017, 20:54

O takie, żeby plan miejscowy, czy też studium przewidywał pod każdym lokalem usługowym miejsca parkingowe dla ich klientów. Jeśli takich miejsc nie ma, parkowanie tych którzy z tych usług korzystają przenosi się na inne miejsca.
Większość z nas chce załatwić swoje codzienne sprawy blisko swojego domu, przy okazji powrotu do niego. Nie może tego zrobić lub kombinuje gdzie "porzucić" samochód żeby to zrobić.
Jest to problem zdefiniowany na poziomie planu miejscowego lub studium, a nie przekonywania że można tę sprawę załatwić w innej aptece/pralni/sklepie, kilometr dalej czy dwa. To żadne rozwiązanie problemu.
I problem będzie narastał wraz z rozwojem dzielnicy.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 21 lis 2017, 17:02

Przesuwasz granicę interpretacji naszych wypowiedzi do absurdu a następnie z tym polemizujesz. Ale to nie są nasze tezy. Napisałaś, że "musiałaś podjechać do apteki" i "cała Rzeczypospolitej i Branickiego są porażką". Pominę milczeniem fakt, że wątek jest akurat o tzw. Placu Miejskim. W odpowiedzi piszemy, że akurat nie bardzo jest to problemem znaleźć aptekę z miejscami parkingowymi we wskazanym przez Ciebie rejonie. Z Twojej ostatniej wypowiedzi wynika jednak, że jedyna satysfakcjonująca Cię apteka to taka, która "jest Ci po drodze" i "ma miejsca parkingowe", choć niekoniecznie wolne, bo rotacja nie jest problemem... O co Tobie tak naprawdę chodzi? Foch? Jeśli tak, to chyba pod adresem twórców planu miejscowego, bo nie zaprojektowali Ci we właściwym miejscu apteki z parkingiem...

Nie ma możliwości, żeby w mieście zrobić każdemu dobrze z parkowaniem. Jedyne miasta, które problemu parkowania (a przy okazji także części korków) nie mają, to takie, które zlikwidowały miejsca parkingowe. Na Sarmackiej między Osią a Klimczaka miejsc nie ma i niemal nie ma problemu źle zaparkowanych aut (choć buraków także tam czasem sieją). Na pozostałych odcinkach Sarmackiej gdzie miejsca wyznaczono - obowiązuje zasada parkowania na trzeciego nieomal w 3D i ewidentny obowiązek zajęcia większości chodnika... A i tak do sklepu nie da się podjechać. O takie "skuteczne rozwiązania" chodzi?
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Aga
autochton
autochton
Posty: 2351
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Aga » 21 lis 2017, 15:50

Jest jeszcze w Konstancinie i na Ursynowie, na Mokotowie i Żoliborzu. Trzeba tylko zrobić obczajkę, która ma parking ;) Apteki te są mi nie po drodze. A skoro nie są po drodze, to trzeba dojechać, a dojazd generuje dodatkowy, niepotrzebny ruch samochodowy. Takie rady nie są efektywnie społecznie, czasowo i w żaden inny sposób.

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 259
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: mvoiture » 21 lis 2017, 15:04

W budynku Robyga jest apteka i parking.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 21 lis 2017, 14:54

W Alto jest apteka i dwa parkingi... W Royalu jest apteka i parking. Chcesz - możesz. Nie chcesz - znajdziesz 1001 powodów, dlaczego jest do bani.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Aga
autochton
autochton
Posty: 2351
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Aga » 21 lis 2017, 14:12

YOGItheBEAR pisze:
21 lis 2017, 12:03
Aga, ależ właśnie jako osoba przyklejona do samochodu mam jak najbardziej prawo do krytyki sposobu w jaki w niego korzystamy! Nie robię tego z zawiści wobec tych, co "se tyłek wożą", tylko w imię racjonalnego przekonania o tym, że jest to kompletnie nieefektywne społecznie. Zwróć uwagę, że w większości miejsc zaparkować co do zasady można, a problem wynika z tego, że z miejsc permanentnie korzystają nie klienci lokali, ale ludzie, którzy cenną przestrzeń publiczną zajmują jak własną przez długie godziny.

Dyskusja dotyczy przebudowanej Kieślowskiego, gdzie miejsc jest teraz mnóstwo. Od samego początku debat na temat miejsc parkingowych podkreślam, że kluczowa jest ROTACJA. Rotacja wymuszona np. przez opłaty parkingowe i to bez żadnych "abonamentów dla mieszkańców" za śmieszne pieniądze. Ale tak długo, jak długo miejsca przy ulicy są używane przez niektórych jako "prywatny parking" - nie będą stanowiły "ułatwienia dla ludzi z konieczności okazjonalnie korzystających z samochodu". Ile by tych miejsc nie było.
Yogi, rada doktora rady w stylu: nie musisz korzystać z tej konkretnej pralni blisko domu, bo nie jest jedyną, nie jest efektywna społecznie. Dlatego, że zgodnie z tą radą trzeba się autem przemieścić do innej pralni, co przecież generuje ruch samochodowy.
Problemem nie jest jedynie rotacja, przy wielu lokalach usługowych nie ma w ogóle gdzie zaparkować. Cała Rzeczypospolitej i Branickiego są porażką. Wczoraj musiałam z moim chorym ojcem podjechać do apteki i chciałam to zrobić w drodze od lekarza do domu. I sory, za nic nie trafi do mnie argument taki, żeby mu zaproponować krótki spacer do apteki lub zostawić go w domu, a potem dymać na piechotę po leki, bo nie ma ani jednego miejsca do zaparkowania. Sam pomysł ulica i chodnik jest z gruntu chory, i tyle.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 21 lis 2017, 12:03

Aga, ależ właśnie jako osoba przyklejona do samochodu mam jak najbardziej prawo do krytyki sposobu w jaki w niego korzystamy! Nie robię tego z zawiści wobec tych, co "se tyłek wożą", tylko w imię racjonalnego przekonania o tym, że jest to kompletnie nieefektywne społecznie. Zwróć uwagę, że w większości miejsc zaparkować co do zasady można, a problem wynika z tego, że z miejsc permanentnie korzystają nie klienci lokali, ale ludzie, którzy cenną przestrzeń publiczną zajmują jak własną przez długie godziny.

Dyskusja dotyczy przebudowanej Kieślowskiego, gdzie miejsc jest teraz mnóstwo. Od samego początku debat na temat miejsc parkingowych podkreślam, że kluczowa jest ROTACJA. Rotacja wymuszona np. przez opłaty parkingowe i to bez żadnych "abonamentów dla mieszkańców" za śmieszne pieniądze. Ale tak długo, jak długo miejsca przy ulicy są używane przez niektórych jako "prywatny parking" - nie będą stanowiły "ułatwienia dla ludzi z konieczności okazjonalnie korzystających z samochodu". Ile by tych miejsc nie było.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Aga
autochton
autochton
Posty: 2351
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Aga » 20 lis 2017, 15:57

YOGItheBEAR pisze:
20 lis 2017, 11:15
Aga pisze:
17 lis 2017, 21:39
Żeby po drodze z pracy wstąpić na pocztę parkuję na parkingu pod Simply
Skoro wybiera się "najwygodniejszy środek transportu", to trzeba się liczyć z pewnymi niedogodnościami... ;) Poczty rzeczywiście się nie wybiera, ale całą resztę, jeśli musisz załatwić samochodem, to nie mamy w Warszawie tylko jednej pralni...
Yogi,akurat ja wybieram najwygodniejszy środek transportu, jakim jest autobus :)
Nie chce mi się powtarzać non stop tego samego, bo argumentów nie przyjmujesz, a przecież wiesz wszystko zawsze najlepiej :) Pod lokalami usługowymi powinny mieć miejsca do zaparkowania dla ich klientów i tyle. To, w jaki sposób respektować to założenie, to zupełnie inna kwestia. A życie jest takie, że czasem jesteśmy zmuszeni do korzystania z samochodu. Ty, z tego co pamiętam, czasem to korzystasz z komunikacji miejskiej, więc po co ten moralizatorski ton i gołosłowny wpis?

A nade wszystko drażniące jest nakazywanie innym jak mają żyć i kiedy mają korzystać z auta, zwłaszcza gdy takie słowa padają do osób, które korzystają z samochodu naprawdę okazjonalnie.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: YOGItheBEAR » 20 lis 2017, 11:15

Aga pisze:
17 lis 2017, 21:39
Żeby po drodze z pracy wstąpić na pocztę parkuję na parkingu pod Simply
Skoro wybiera się "najwygodniejszy środek transportu", to trzeba się liczyć z pewnymi niedogodnościami... ;) Poczty rzeczywiście się nie wybiera, ale całą resztę, jeśli musisz załatwić samochodem, to nie mamy w Warszawie tylko jednej pralni...

Wracając do meritum - w sumie nie obchodzi mnie ani trochę to, co zrobi ze swoim samochodem osoba, która nim przyjechała. Niech chowa do kieszeni. Ja na przykład lubię piknikować na asfalcie, więc żądam wytyczenia specjalnych miejsc na środku Kieślowskiego, gdzie będę mógł sobie zgrilować zakupiony w Jatce stek i wciągnąć lodzika z Sucre... Absurdem jest, że społeczność ma zapewnić miejsce do parkowania! I nie mówimy tu o 15 minutowej wizycie w sklepie, bo większość aut stoi godzinami. Miejsc przy Kieślowskiego jest mnóstwo - problemem jest brak rotacji. W sklepach i knajpach pusto, a na parkingu pełno - gdzie ci klienci? Pochowali się w toaletach?

Samochody w XX w zdominowały przestrzeń publiczną prowadząc summa summarum do pogorszenia jakości życia wszystkich. Kierowcy tkwią w korkach, piesi biegają naokoło od przejścia do przejścia, bo... jakiś muflon z piskiem opon i rykiem silnika na pół osiedla musi mieć się gdzie pobawić. O to nam chodzi?
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Arktik
osadnik
osadnik
Posty: 356
Rejestracja: 22 kwie 2015, 12:48
Lokalizacja: ul. Klimczaka

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: Arktik » 19 lis 2017, 23:52

Remik pisze:
18 lis 2017, 16:11
Dla komfortowego ruchu (mijania się dwóch wózków) wystarczy 2m (+1m przy drzwiach lokali).
Ty tak na poważnie? A jak wózek pcha mąż z żoną i mają jeszcze dziecko idące obok? Mają iść gęsiego? ;-) Czy taki spacer byłby przyjemny? Jeśli chcemy zachęcać ludzi do spacerów i ożywić życie na ulicach, to trzeba projektować odpowiednio miasta. Dawanie większej przestrzeni dla samochodów to droga do nikąd, to tylko będzie zachęcać kolejne osoby do kupowania i zapychania nimi ulic i każdego wolnego kawałka przestrzeni, jakość powietrza już i tak jest kiepska i zapadamy z tego powodu na choroby!

cube
bywalec
bywalec
Posty: 122
Rejestracja: 12 mar 2012, 21:10
Lokalizacja: Dobry Dom
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie przy Placu Miejskim (ul. Kieślowskiego)

Post autor: cube » 19 lis 2017, 21:37

Slavko pisze:
17 lis 2017, 22:48
cube pisze:
17 lis 2017, 19:42
Zgadam się, że ile by miejsc nie było, to zawsze będzie za mało. Natomiast porządkując tą ulicę, naprawdę można by dodać te 7-8 dodatkowych miejsc prostopadłych do ulicy od strony Parku miejskiego. Zlikwidowano równoległe i w ich miejsce poszła trawa i drzewa. Ta decyzja była dla mnie ewidentnie zła ii bezsensowna znając problemy MW.
Natomiast pełna zgoda, że skoro tych miejsc nie ma, to parkujących na jezdni "bo ja na chwilę, bo przecież nie mam gdzie indziej miejsca", trzeba tępić.
Są po drugiej stronie ulicy. Wcześniej nie było tam legalnych miejsc wiec jest jak przed przebudowa. Z drugiej strony nie może być tak ze wszędzie są parkingi, zieleń tez jest potrzebna.
Nie do końca. Jeden z pasów ruchu był zalegalizowany jako parking - były tam normlanie znaki parkowania równoległego.

Likwidacja miejsc od strony Parku zamiast ich uporządkowania była bezsensem. Efekt widać chociażby po często zastawionym jednym pasie Herbu Szreniawa.

Co do zieleni...Jej naprawdę nie jest w MW mało - i bardzo dobrze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”