Parkowanie w MW

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej

Rozwiązaniem problemu parkowania w Miasteczku Wilanów przede wszystkim jest:

Przeznaczenie dodatkowej przestrzeni publicznej na większą liczbę miejsc parkingowych.
34
37%
Wprowadzenie rozwiązań zwiększających rotację na istniejących miejscach parkingowych (np. parkowanie płatne).
54
59%
W Miasteczku Wilanów nie ma problemu z parkowaniem.
3
3%
 
Liczba głosów: 91

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 17 wrz 2015, 9:35

Taaa, teraz naszą dzielnicę od Mokotowa i Ursynowa odróżnia to, że zamiast cywilizowanego uporządkowania parkowania mamy rozjeżdżone trawniki i zastawione chodniki.
Przy kiepskim skomunikowaniu MW z innymi dzielnicami nie ma co marzyć, że niektórzy zrezygnują z samochodów.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4049
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: YOGItheBEAR » 17 wrz 2015, 9:09

Duża część osób biorących udział w dyskusji zwyczajnie chyba myli kontynenty! Tu jest Europa, a nie Ameryka, gdzie posiadanie samochodu obok posiadania broni jest kulturowo fundamentalną podstawą wolności jednostki. W Europie tak nie jest. Europa to kontynent kupców i rzemieślników, a nie farmerów i kowbojów (sorry LuckyLuke, ale taki mamy klimat ;)). Dlatego my mamy ciasną i ograniczoną kulturę miejską, w odróżnieniu od przestrzennej - preriowej. A w miastach samochód nie należy do dóbr z gatunku "must". Nawet w takim Nowym Yorku domaganie się "miejsca parkingowego pod oknem" byłoby przyjęte co najmniej z uniesieniem brwi...

Wiem, że to bolesna dla wielu konstatacja, ale jeśli nie ma gdzie parkować, to... może trzeba zrezygnować z samochodu? Albo przekonać sąsiada ceną ofertową za miejsce parkingowe, że to on powinien rozważyć zmianę przyzwyczajeń? Ekonomia jest nieubłaganie konkretna w tej kwestii. Mamy do czynienia z klasycznym przykładem "efektu zewnętrznego". Podstawową ideą Miasteczka Wilanów było rozwiązanie problemu zgodne z europejskimi trendami, ale sprzeczne z podstawową polską praktyką. Otóż założono, że ludzie mają prawo do ładu przestrzennego, zieleni i przestrzeni wolnej od aut, w której to kierowca jest gościem. Taką wizję kupowaliśmy (widziały gały co brały) godząc się na to, że za fanaberię posiadania auta trzeba będzie dodatkowo płacić (np. kupując drogie miejsce w garażu i buląc co roku kosmiczne podatki z tego tytułu). Dziś dowiadujemy się, że kierowcy przy współudziale istniejącego tylko teoretycznie Państwa, próbują nas okraść z naszego prawa do porządku. Za nasze podatnicze pieniądze każą sobie na naszych publicznych terenach budować miejsca parkingowe, szantażując nas, ze w innym razie rozjadą nasze trawniki i zastawią chodniki. A odleciany w kosmos lider opozycji w Sejmie opowiada, że grozi nam "terroryzm islamski i szariat". Nie. Realną groźbą jest terroryzm buractwa i zmiana logiki okradająca nas z przestrzeni dla ludzi. Groźba, że nasza przestrzeń przekształci się w jedno wielkie złomowisko.

Zgodziliśmy się na pewne ograniczenia wybierając Miasteczko Wilanów, bo miało ono swoisty charakter przestrzenny. Dziś zmieniając ten charakter - czym będzie się ono odróżniać od Mokotowa, czy Ursynowa, które - nomen omen - są lepiej skomunikowane z Centrum? Działamy więc na własna szkodę, bo nasza przewaga konkurencyjna na rynku nieruchomości jest w ten sposób niweczona. Nasz charakter jest dewastowany. A to nieuchronnie prowadzi do zmiany profilu dzielnicy. Z enklawy nowoczesnej idei miejskiej w slams zawalony złomem. Taki jest cel?

Rozwój miasta to skomplikowany proces. W skondensowanej maksymalnie społeczności ludzkiej poszanowanie istniejących wartości i prymat interesu wspólnego nad indywidualnym są szczególnie istotne. Zapominając o tym i ciągnąc bezwzględnie we własną stronę odstrzeliwujemy własną stopę. Jakość, charakter, bogactwo miasta wymaga wysiłku ze strony jego mieszkańców. A patrzenie na własny czubek nosa przez obywateli doprowadziło do upadku niejedną metropolię. Dlatego zanim zabetonujemy wszystko i zamienimy na parkingi - dajmy sobie czas na chwile refleksji. Czy naprawdę chcemy mieszkać na wielkim parkingu?

Może od razu do wysokości drugiego piętra? wejdzie więcej aut niż w propozycji Chris'a...
Obrazek
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

henryk
autochton
autochton
Posty: 1246
Rejestracja: 16 maja 2013, 22:12
Lokalizacja: Apartamenty Atmosfera
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie w MW

Post autor: henryk » 16 wrz 2015, 21:51

1. Jeżeli w danej lokalizacji zdemontowano platformy to sądzę PINB może nakazać przywrócenie stanu poprzedniego (bo jednak zostało zdemontowane istotne urządzenie techniczne wymagane przy pozwoleniu na budowę). Co do platform to zawsze można zamontować sensowne zależne (zamiast tych które montował Mill-Yon). Sensownych platform zależnych w miasteczku jest dużo i one są naprawdę wykorzystywane aby parkować dwa samochody (i nawet to nie jest specjalnie niewygodne)
Obrazek
http://www.multiparking.com.au/referenc ... vario-2061
Sam taką platformę wykorzystuję - stoi na niej drugi samochód (sporadycznie wykorzystywany)
2. Według mnie jest krytyczne aby wprowadzić odpłatność za parkowanie na zewnątrz w miasteczku. Wtedy:
- ci co mają miejsca w garażu (np; platformę) poświęcą 3 dodatkowe minuty aby na niej zaparkować
- developerzy będą mieli interes w budowę parkingów na wynajem - na razie się to nie opłaca
- ilość samochodów sporadycznie używanych (a jedynie parkowanych ) spadnie
- wynajem miejsca parkingowego w bloku sąsiednim może być racjonalnym wyborem - w tej chwili jeżeli ktoś ma przejść 200 metrów bo akurat jest wolny parking to tego nie będzie szukał
Dopiero wtedy miasto może przejąć uliczki wewnętrzne wspólnot i ustawić je jako jednokierunkowe.
3. jeszcze nie tak dawno qualia sprzedawała miejsca parkingowe w garażu podzielnym od 7000 złotych.
http://www.qualia.pl/uploads/resized/rc ... g_pl95.jpg
Szczerze - dlaczego ktoś kto kupił miejsce w garażu podziemnym, płaci od tego podatek ma współfinansować miejsce parkingowe dla osób które tego nie zrobiły
4.Na razie większość wspólnot nie będzie miało żadnego interesu aby zmienić uliczki w jednokierunkowe.

Maciek1971
bywalec
bywalec
Posty: 245
Rejestracja: 01 mar 2011, 23:59

Re: ul. Branickiego

Post autor: Maciek1971 » 16 wrz 2015, 20:19

no to przynajmniej zarobią :)
Pimo pisze:
Maciek1971 pisze:jest dobrze dzisiaj SM czesze znowu na Sarmackiej równiusieńko. Może w końcu wychowa towarzystwo.
Oś Królewską czeszą od roku kilka razy dziennie i nikogo nie nauczyli...

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 16 wrz 2015, 19:51

Pimo pisze:Chris, masz rację odnośnie parkowania, tylko czy to jest w kompetencjach dzielnicy? Czy parking wzdłuż Branickiego jest we władaniu dzielnicy czy Wspólnoty? Podobnie z organizacją ruchu, większość bocznych uliczek to drogi wewnętrzne zarządzane przez Wspólnoty, a nie dzielnicę. O sposobie zarządzania takimi drogami było trochę w wątku o tzw. ul. Nowej.
Myślę, że wspólnoty nie mają interesu w budowie parkingów, które mają być de facto publiczne. A nawet, gdyby się na to pokusiły, to w szybkim czasie zobaczymy szlabany czy inne zapory przed "obcymi" samochodami. Chcemy coś takiego? Chyba nie....
Parkingi dla swoich mieszkańców zbudowali niektórzy deweloperzy, np. na południe od ul. Branickiego. Mamy prawdziwy wypas pod tym względem. Ale powstały one w czasach gdy dookoła hulał wiatr, i nie było Al. Rzeczypospolitej, i nic kompletnie innego, aż po Ursynów. Gdyby tych parkingów nie było, bloki stałyby w środku pola.

Teraz, gdy jest już jako taka infrastruktura drogowa, deweloperzy już nie idą w koszty, bo jaka to dla nich korzyść? Problem się robi w skali całej dzielnicy, więc wydaje mi się, że władze powinny się nad nim pochylić.

Awatar użytkownika
luckyluke
moderator
moderator
Posty: 818
Rejestracja: 02 sty 2014, 21:28
Lokalizacja: Dziki Wilanów
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: luckyluke » 16 wrz 2015, 19:40

Aga pisze:
luckyluke pisze:
Chris pisze:Porobili cwaniaki developerzy te cholerne platformy, dzięki czemu spełniali wymóg 1,5 miejsca.
Ale po skasowaniu platform pozostało 0,75-0,8 miejsca na mieszkanie...i gdzie ma parkować reszta?
Chciałbym się odnieść do tego fragmentu Twojej wypowiedzi. Jeżeli rzeczywiście to jest przyczyna problemu z parkowaniem - przynajmniej w tej lokalizacji - i jeżeli pozwolenie zostało wydane na podstawie spełnienia wymogu poprzez wyposazenie bloku w demontowalne platformy garażowe, to istnieje podejrzenie, że z czasem ten wymóg przestaje być spełniany - tak jak o tym piszesz. (...)
To nie jest jedyna przyczyna problemu z parkowaniem. U mnie w bloku nie ma i nie było platform, a dookoła budynku są zaparkowane samochody do ostatniego miejsca, w zatoczkach i wzdłuż ulicy.
No nie jest to jedyna przyczyna problemu - ja wyraźnie pisałem wyłącznie o tej sytuacji. Co do reszty nie dyskutuje.
"Zanim coś powiesz upewnij się, że język jest podłączony do mózgu..."

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1466
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Pimo » 16 wrz 2015, 19:34

Chris, masz rację odnośnie parkowania, tylko czy to jest w kompetencjach dzielnicy? Czy parking wzdłuż Branickiego jest we władaniu dzielnicy czy Wspólnoty? Podobnie z organizacją ruchu, większość bocznych uliczek to drogi wewnętrzne zarządzane przez Wspólnoty, a nie dzielnicę. O sposobie zarządzania takimi drogami było trochę w wątku o tzw. ul. Nowej.

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1466
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: ul. Branickiego

Post autor: Pimo » 16 wrz 2015, 19:30

Maciek1971 pisze:jest dobrze dzisiaj SM czesze znowu na Sarmackiej równiusieńko. Może w końcu wychowa towarzystwo.
Oś Królewską czeszą od roku kilka razy dziennie i nikogo nie nauczyli...

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 16 wrz 2015, 19:24

luckyluke pisze:
Chris pisze:Porobili cwaniaki developerzy te cholerne platformy, dzięki czemu spełniali wymóg 1,5 miejsca.
Ale po skasowaniu platform pozostało 0,75-0,8 miejsca na mieszkanie...i gdzie ma parkować reszta?
Chciałbym się odnieść do tego fragmentu Twojej wypowiedzi. Jeżeli rzeczywiście to jest przyczyna problemu z parkowaniem - przynajmniej w tej lokalizacji - i jeżeli pozwolenie zostało wydane na podstawie spełnienia wymogu poprzez wyposazenie bloku w demontowalne platformy garażowe, to istnieje podejrzenie, że z czasem ten wymóg przestaje być spełniany - tak jak o tym piszesz. (...)
To nie jest jedyna przyczyna problemu z parkowaniem. U mnie w bloku nie ma i nie było platform, a dookoła budynku są zaparkowane samochody do ostatniego miejsca, w zatoczkach i wzdłuż ulicy. Garaż podziemny zapełniony jest do ostatniego miejsca. Jak jest w innych blokach/garażach? Tego nie wiem.
Skasowanie platform to jeden z problemów, z kilku problemów. Myślę, że nie główny, bo platformy były w nielicznych blokach, zdaje się.

Popieram Chrisa w kompleksowym rozwiązaniu problemu. Gonitwy i mandaty SM jego nie rozwiązują, choć są oczywiście zasadne w tym stanie rzeczy.

Awatar użytkownika
luckyluke
moderator
moderator
Posty: 818
Rejestracja: 02 sty 2014, 21:28
Lokalizacja: Dziki Wilanów
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: luckyluke » 16 wrz 2015, 19:19

Chris pisze:Porobili cwaniaki developerzy te cholerne platformy, dzięki czemu spełniali wymóg 1,5 miejsca.
Ale po skasowaniu platform pozostało 0,75-0,8 miejsca na mieszkanie...i gdzie ma parkować reszta?
Chciałbym się odnieść do tego fragmentu Twojej wypowiedzi. Jeżeli rzeczywiście to jest przyczyna problemu z parkowaniem - przynajmniej w tej lokalizacji - i jeżeli pozwolenie zostało wydane na podstawie spełnienia wymogu poprzez wyposazenie bloku w demontowalne platformy garażowe, to istnieje podejrzenie, że z czasem ten wymóg przestaje być spełniany - tak jak o tym piszesz. W związku z tym pozwolenia powinny być wydawane na czas określony i co ten czas powinny być przeprowadzane kontrole przez jakiś urząd dzielnicy. Jeżeli liczba miejsc nie spełniałaby wymogu, to wspólnota mieszkaniowa powinna być zobowiązana do doprowadzenia do stanu pierwotnego (ponownego zamontowania platform) i do spełnienia wymogu. Jeżeli nie ma obecnie takiego mechanizmu, to powinien on powstać.
"Zanim coś powiesz upewnij się, że język jest podłączony do mózgu..."

Awatar użytkownika
Chris
autochton
autochton
Posty: 1281
Rejestracja: 09 maja 2007, 20:36

Parkowanie w MW

Post autor: Chris » 16 wrz 2015, 18:48

Czy jest choć jeden radny, który uznaje za zasadne tworzenie miejsc parkingowych w MW zamiast ciągłego ich likwidowania i przeganiania za pomocą Straży Miejskiej?
- z tego co kojarzę to SMMW wysłało zapytanie o możliwość parkowania na bocznych pasach Branickiego
Co jeszcze można zrobić?
Czy nie wypada wykroić miejsc tam gdzie są na to miejsca?
Na przykład poszerzenie parkingu przed Branickiego 10 i 12 tak aby stały tam naprzeciw siebie dwa rzędy zaparkowanych prostopadle samochodów (załącznik). Zlikwidowano dziki bo dziki parking przez Branickiego 9 i 11 i teraz wszystko się przeniosło pod 10 i 12.
W zamian dostają mandaty od SM. A nie lepiej byłoby poszerzyć parking?
branickiego.jpg
A może ktoś odważy się wysłać zapytanie o możliwość utworzenia ruchu jednokierunkowego na niektórych zatkanych ulicach (wszystkie herby Szreniawa, Leliwa, Pogoń, Nowa aka Nowosłupska, Kazachska...itp...itd...z przeznaczeniem jednego pasa na miejsca parkingowe?

Czy wszyscy będą odwracać głowę lub chować ją w piasek odpowiadając ciągle to samo: że w MW wszystkie osiedla mają 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie.
Nie mają! Porobili cwaniaki developerzy te cholerne platformy, dzięki czemu spełniali wymóg 1,5 miejsca.
Ale po skasowaniu platform pozostało 0,75-0,8 miejsca na mieszkanie...i gdzie ma parkować reszta?

Maciek1971
bywalec
bywalec
Posty: 245
Rejestracja: 01 mar 2011, 23:59

Re: ul. Branickiego

Post autor: Maciek1971 » 16 wrz 2015, 18:15

jest dobrze dzisiaj SM czesze znowu na Sarmackiej równiusieńko. Może w końcu wychowa towarzystwo.

Awatar użytkownika
Chris
autochton
autochton
Posty: 1281
Rejestracja: 09 maja 2007, 20:36

Re: ul. Branickiego

Post autor: Chris » 16 wrz 2015, 8:25

No i stało się. Wczoraj Straż Miejska chyba rozdała cały swój roczny zapas mandatów wszystkim dokoła ronda Sarmacka/Branickiego oraz wzdłuż miejsc postojowych (chyba przy Branickiego 10/12). Teraz to już nigdzie nie można zaparkować. Brawo...

leszek.d
bywalec
bywalec
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2011, 14:47

Re: ul. Branickiego

Post autor: leszek.d » 10 wrz 2015, 23:03

Aga pisze:Sytuacja na drodze pożarowej na Branickiego, tej z granitu, nabiera kolorytu. Buractwo (przepraszam, nie znajduję innego określenia) już parkuje na niej zarówno prostopadle, jak i równolegle do ulicy. Ten, który zaparkował równolegle, przejechał sobie po płytach wzdłuż bloku, wzdłuż Al. Rzeczypospolitej, następnie po nowo wybudowanym chodniku, po czym stanął na środku drogi ppoż na wysokości przystanku, zupełnie ją zastawiając. A co.

Szkoda, że ktoś przesunął na bok kontener na ciuchy, który stał na środku, na styku płyt i chodnika na rogu Branickiego i Rzeczypospolitej - do tej pory pełnił on rolę szlabana. Teraz kierowcy, którzy mają w gdzieś wszelkie zasady, niszczą wszystko na drodze do nowego miejsca parkowania: na granitowej drodze przeciwpożarowej. Wypas.
Dwukrotnie zgłaszałem do SM, nie zauważyłem jednak żadnych oznak ich działania.

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: ul. Branickiego

Post autor: Aga » 10 wrz 2015, 20:19

Sytuacja na drodze pożarowej na Branickiego, tej z granitu, nabiera kolorytu. Buractwo (przepraszam, nie znajduję innego określenia) już parkuje na niej zarówno prostopadle, jak i równolegle do ulicy. Ten, który zaparkował równolegle, przejechał sobie po płytach wzdłuż bloku, wzdłuż Al. Rzeczypospolitej, następnie po nowo wybudowanym chodniku, po czym stanął na środku drogi ppoż na wysokości przystanku, zupełnie ją zastawiając. A co.

Szkoda, że ktoś przesunął na bok kontener na ciuchy, który stał na środku, na styku płyt i chodnika na rogu Branickiego i Rzeczypospolitej - do tej pory pełnił on rolę szlabana. Teraz kierowcy, którzy mają w gdzieś wszelkie zasady, niszczą wszystko na drodze do nowego miejsca parkowania: na granitowej drodze przeciwpożarowej. Wypas.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”