Parkowanie w MW

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej

Rozwiązaniem problemu parkowania w Miasteczku Wilanów przede wszystkim jest:

Przeznaczenie dodatkowej przestrzeni publicznej na większą liczbę miejsc parkingowych.
34
36%
Wprowadzenie rozwiązań zwiększających rotację na istniejących miejscach parkingowych (np. parkowanie płatne).
58
61%
W Miasteczku Wilanów nie ma problemu z parkowaniem.
3
3%
 
Liczba głosów: 95

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4189
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: YOGItheBEAR » 17 wrz 2015, 13:51

Aga, to porównanie jest jak najbardziej adekwatne.

Co do samych miejsc postojowych - sądzę, że chyba nikt tutaj (włącznie ze mną) nie postuluje, aby ich całkiem nie było. Rzecz w tym, aby były dostępne, a nie stanowiły "przechowalnię" prywatnej własności na publicznym terenie. Niech tam zrobią miejsca, ale najpierw niech w Wilanowie powstanie strefa płatnego parkowania. Bez żadnych ulg i abonamentów! W Centrum nie ma garaży podziemnych, dlatego konieczny był taki chwilowy ukłon w stronę mieszkańców. U nas takiej konieczności nie ma. Dopiero wtedy, jeśli będą konieczne dodatkowe miejsca (raczej nie będą), można zastanowić się nad wycinaniem ich z trawników i chodników.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 17 wrz 2015, 11:09

Yogi, to porównanie.... :-/

Zgadzam się co do egzekwowania przepisów, jak najbardziej zgadzam się. Również nie akceptuję dzikiego parkowania i notorycznie z nim walczę dzwoniąc po patrole SM. To oczywiste, że trzeba się tego trzymać i stymulować SM do roboty. Zresztą, inne dzielnice, np. Chomiczówka, mandatami wychowały buraków. Bierzmy z nich przykład. Wielokrotnie o tym pisałam w swoich postach.

Tyle, że uważam, że skala problemu jest tak ogromna, a będzie i jeszcze większa ze względu na powstające biurowce i lokale usługowe, że wydaje mi się iż lekka - podkreślam: lekka - korekta w tym zakresie jest konieczna. Nigdzie nie napisałam o zabetonowaniu całej dzielnicy; proszę dostrzec tę różnicę, bo jest to istotne... Uważam, że błędem jest zupełny brak miejsc do parkowania przy Branickiego 9 i 11, których przyziemia są w całości zajęte przez lokalne usługowe.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4189
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: YOGItheBEAR » 17 wrz 2015, 10:59

LuckyLuke, wiesz dobrze, że czepiałem się wyłącznie o kapelusz... ;)

Co do parkowania - Aga, nie chodzi o to, że zrobi się "ładne" miejsce parkingowe. Chodzi o zmianę charakteru miejsca z miejsca dla ludzi na miejsce dla samochodów. I obecne chamstwo parkingowe nie jest tu żadnym uzasadnieniem! Jeśli ktoś wchodzi do Twojego domu i wali kloca na środki dywanu, to nie stawiasz mu tam na przyszłość nocnika, tylko go wyrzucasz z mieszkania! Podobnie z autami. Sam mam pod oknem wielki dziki parking na dawnym trawniku przy odwiecznej budowie na Kieślowskiego i jestem zbulwersowany, że Miasto do toleruje. W konsekwencji tej niefrasobliwości służb odpowiedzialnych za porządek syf i gnój rozwozi się po całej ulicy i dalej osiedlu. Ale to nie znaczy, że jestem miłośnikiem koncepcji zabetonowania tego obszaru.

Rozsądna koncepcją jest wydzielanie ograniczonej liczby PŁATNYCH (24/7 z opcją bezpłatnych 30 min) miejsc parkingowych dla obsługi lokali użytkowych i dla gości. Nie dajmy się zwariować, ktoś parkujący sporadycznie nawet jak zapłaci 10 zł za parkowanie - nie zbiednieje do cna. Natomiast powinno być radykalnie ograniczone permanentne wykorzystywanie publicznych ulic do prywatnego celu jakim jest przechowywanie czyichś samochodów. Co robić z własnym autem - napisano tu już dziesiątki postów. Czyjś samochód to nie jest mój problem, a społeczeństwo nie ma obowiązku zapewnić komukolwiek miejsca do przechowywania samochodu. Każdy ma obowiązek zadbać o swoje miejsce do parkowania sam, a jak nie potrafi tego zrobić - może nie powinien mieć samochodu?

Przepisy muszą być egzekwowane, bo inaczej chamstwo - w każdej dziedzinie - nas zaleje.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 17 wrz 2015, 10:33

Moje obserwacje są zgoła inne: na chodniku wzdłuż bloku naprzeciwko Medicovera stoi sznur samochodów, tego wcześniej nie było; to samo przy Sarmackiej na południe od ul. Herbu Korczak. Samochody parkują gdzie bądź na terenach zielonych przy Almie i naprzeciwko Asseco. Notorycznie rozjeżdżany jest trawnik pod Żabka na ul. Herbu Korczak przez samochody parkujące "na chwilę".

Natomiast zgadzam się, lepiej jest tam, gdzie postawiono słupki lub mały płotek chroniący trawniki: czyli na Sarmackiej i Klimczaka. Teraz nie ma jak tam zaparkować ;)
Przyjrzałam się dzisiaj miejscu na Branickiego, które wskazał Chris na zdjęciu. Ulica, moim zdaniem, nic by nie straciła na urodzie gdyby zbudowano tam miejsca do parkowania, poprzecinane trawnikami i obsadzone drzewami.

Awatar użytkownika
konkus
moderator
moderator
Posty: 1729
Rejestracja: 11 mar 2008, 18:02
Lokalizacja: Królewskie Przedmieście
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie w MW

Post autor: konkus » 17 wrz 2015, 10:24

Aga pisze:Taaa, teraz naszą dzielnicę od Mokotowa i Ursynowa odróżnia to, że zamiast cywilizowanego uporządkowania parkowania mamy rozjeżdżone trawniki i zastawione chodniki.
Przy kiepskim skomunikowaniu MW z innymi dzielnicami nie ma co marzyć, że niektórzy zrezygnują z samochodów.
Z moich obserwacji wynika, że mamy coraz mniej rozjeżdżonych trawników i zastawionych chodników. Wszyscy chyba pamiętamy, jak jeszcze 5-7 lat temu wyglądała Sarmacka czy Klimczaka, a jak wygląda dzisiaj.

Tak więc moim zdaniem system działa. Powoli i opornie, ale MW idzie w tym temacie do przodu. Z roku na rok, mimo przyrostu liczby mieszkańców... ubywa samochodów na chodnikach i trawnikach. CUD?

Awatar użytkownika
nrafal
autochton
autochton
Posty: 1180
Rejestracja: 10 maja 2014, 11:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Parkowanie w MW

Post autor: nrafal » 17 wrz 2015, 10:24

Dla mnie sytuacja jest prosta.
Każdy mieszkaniec miał obowiązek zakupu co najmniej jednego miejsca parkingowego, więc jeżeli ma jeden samochód bo na więcej go nie stać to ma miejsce parkingowe i temat zamknięty.
Jeżeli ktoś w jakiś sposób się dogadał i nie kupił garażu to sam sprowadził sobie problem na głowę i niech płaci w takim układzie za miejsce parkingowe tak jak w centrum dostanie kartę mieszkańca i wtedy opłata zmniejszona chyba jest.
Jeżeli ktoś chce mieć 2 auta i go na nie stać to powinien kupić 2 miejsca parkingowe i temat zamknięty.
Jeżeli kupił tylko jedno no to jego problem może realizować parkowanie na zewnątrz na abonament.
Pozostaje kwestia gości ale pewnie tu też coś dałoby się rozwiązać.
Jeżeli do tego włączymy SM która BEZWZGLĘDNIE będzie eliminowała buractwo to zapewniam że znikną nasze problemy z parkowanie, przejezdnością ulic itp
Tylko głupiec ma porządek geniusz panuje nad chaosem

Awatar użytkownika
luckyluke
moderator
moderator
Posty: 824
Rejestracja: 02 sty 2014, 21:28
Lokalizacja: Dziki Wilanów
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: luckyluke » 17 wrz 2015, 9:39

YOGItheBEAR pisze:Duża część osób biorących udział w dyskusji zwyczajnie chyba myli kontynenty! Tu jest Europa, a nie Ameryka, gdzie posiadanie samochodu obok posiadania broni jest kulturowo fundamentalną podstawą wolności jednostki. W Europie tak nie jest. Europa to kontynent kupców i rzemieślników, a nie farmerów i kowbojów (sorry LuckyLuke, ale taki mamy klimat ;)).
Ale ja Cie Yogi popieram w temacie parkowanie w 100%, więc nie rozumiem dlaczego mnie tu piętnujesz :) Pacyfikujmy parkujących w MW, ale jeżeli platformy powinny być w budynku, bo tego wymagało pozwolenie, a później są demontowane, to jest to sytuacja niedopuszczalna. Skoro mamy takie problemy z parkowaniem w MW, to powinno być ono całkowicie płatne. Dodatkowo na każda rodzinę płacącą podatki w Wilanowie mógłby przysługiwać voucher np. na 8h parkowania miesięcznie, do wykorzystanie przez tę rodzinę lub jej gości. I problem rozwiązany :)
"Zanim coś powiesz upewnij się, że język jest podłączony do mózgu..."

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 17 wrz 2015, 9:35

Taaa, teraz naszą dzielnicę od Mokotowa i Ursynowa odróżnia to, że zamiast cywilizowanego uporządkowania parkowania mamy rozjeżdżone trawniki i zastawione chodniki.
Przy kiepskim skomunikowaniu MW z innymi dzielnicami nie ma co marzyć, że niektórzy zrezygnują z samochodów.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4189
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: YOGItheBEAR » 17 wrz 2015, 9:09

Duża część osób biorących udział w dyskusji zwyczajnie chyba myli kontynenty! Tu jest Europa, a nie Ameryka, gdzie posiadanie samochodu obok posiadania broni jest kulturowo fundamentalną podstawą wolności jednostki. W Europie tak nie jest. Europa to kontynent kupców i rzemieślników, a nie farmerów i kowbojów (sorry LuckyLuke, ale taki mamy klimat ;)). Dlatego my mamy ciasną i ograniczoną kulturę miejską, w odróżnieniu od przestrzennej - preriowej. A w miastach samochód nie należy do dóbr z gatunku "must". Nawet w takim Nowym Yorku domaganie się "miejsca parkingowego pod oknem" byłoby przyjęte co najmniej z uniesieniem brwi...

Wiem, że to bolesna dla wielu konstatacja, ale jeśli nie ma gdzie parkować, to... może trzeba zrezygnować z samochodu? Albo przekonać sąsiada ceną ofertową za miejsce parkingowe, że to on powinien rozważyć zmianę przyzwyczajeń? Ekonomia jest nieubłaganie konkretna w tej kwestii. Mamy do czynienia z klasycznym przykładem "efektu zewnętrznego". Podstawową ideą Miasteczka Wilanów było rozwiązanie problemu zgodne z europejskimi trendami, ale sprzeczne z podstawową polską praktyką. Otóż założono, że ludzie mają prawo do ładu przestrzennego, zieleni i przestrzeni wolnej od aut, w której to kierowca jest gościem. Taką wizję kupowaliśmy (widziały gały co brały) godząc się na to, że za fanaberię posiadania auta trzeba będzie dodatkowo płacić (np. kupując drogie miejsce w garażu i buląc co roku kosmiczne podatki z tego tytułu). Dziś dowiadujemy się, że kierowcy przy współudziale istniejącego tylko teoretycznie Państwa, próbują nas okraść z naszego prawa do porządku. Za nasze podatnicze pieniądze każą sobie na naszych publicznych terenach budować miejsca parkingowe, szantażując nas, ze w innym razie rozjadą nasze trawniki i zastawią chodniki. A odleciany w kosmos lider opozycji w Sejmie opowiada, że grozi nam "terroryzm islamski i szariat". Nie. Realną groźbą jest terroryzm buractwa i zmiana logiki okradająca nas z przestrzeni dla ludzi. Groźba, że nasza przestrzeń przekształci się w jedno wielkie złomowisko.

Zgodziliśmy się na pewne ograniczenia wybierając Miasteczko Wilanów, bo miało ono swoisty charakter przestrzenny. Dziś zmieniając ten charakter - czym będzie się ono odróżniać od Mokotowa, czy Ursynowa, które - nomen omen - są lepiej skomunikowane z Centrum? Działamy więc na własna szkodę, bo nasza przewaga konkurencyjna na rynku nieruchomości jest w ten sposób niweczona. Nasz charakter jest dewastowany. A to nieuchronnie prowadzi do zmiany profilu dzielnicy. Z enklawy nowoczesnej idei miejskiej w slams zawalony złomem. Taki jest cel?

Rozwój miasta to skomplikowany proces. W skondensowanej maksymalnie społeczności ludzkiej poszanowanie istniejących wartości i prymat interesu wspólnego nad indywidualnym są szczególnie istotne. Zapominając o tym i ciągnąc bezwzględnie we własną stronę odstrzeliwujemy własną stopę. Jakość, charakter, bogactwo miasta wymaga wysiłku ze strony jego mieszkańców. A patrzenie na własny czubek nosa przez obywateli doprowadziło do upadku niejedną metropolię. Dlatego zanim zabetonujemy wszystko i zamienimy na parkingi - dajmy sobie czas na chwile refleksji. Czy naprawdę chcemy mieszkać na wielkim parkingu?

Może od razu do wysokości drugiego piętra? wejdzie więcej aut niż w propozycji Chris'a...
Obrazek
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

henryk
autochton
autochton
Posty: 1265
Rejestracja: 16 maja 2013, 22:12
Lokalizacja: Apartamenty Atmosfera
Kontaktowanie:

Re: Parkowanie w MW

Post autor: henryk » 16 wrz 2015, 21:51

1. Jeżeli w danej lokalizacji zdemontowano platformy to sądzę PINB może nakazać przywrócenie stanu poprzedniego (bo jednak zostało zdemontowane istotne urządzenie techniczne wymagane przy pozwoleniu na budowę). Co do platform to zawsze można zamontować sensowne zależne (zamiast tych które montował Mill-Yon). Sensownych platform zależnych w miasteczku jest dużo i one są naprawdę wykorzystywane aby parkować dwa samochody (i nawet to nie jest specjalnie niewygodne)
Obrazek
http://www.multiparking.com.au/referenc ... vario-2061
Sam taką platformę wykorzystuję - stoi na niej drugi samochód (sporadycznie wykorzystywany)
2. Według mnie jest krytyczne aby wprowadzić odpłatność za parkowanie na zewnątrz w miasteczku. Wtedy:
- ci co mają miejsca w garażu (np; platformę) poświęcą 3 dodatkowe minuty aby na niej zaparkować
- developerzy będą mieli interes w budowę parkingów na wynajem - na razie się to nie opłaca
- ilość samochodów sporadycznie używanych (a jedynie parkowanych ) spadnie
- wynajem miejsca parkingowego w bloku sąsiednim może być racjonalnym wyborem - w tej chwili jeżeli ktoś ma przejść 200 metrów bo akurat jest wolny parking to tego nie będzie szukał
Dopiero wtedy miasto może przejąć uliczki wewnętrzne wspólnot i ustawić je jako jednokierunkowe.
3. jeszcze nie tak dawno qualia sprzedawała miejsca parkingowe w garażu podzielnym od 7000 złotych.
http://www.qualia.pl/uploads/resized/rc ... g_pl95.jpg
Szczerze - dlaczego ktoś kto kupił miejsce w garażu podziemnym, płaci od tego podatek ma współfinansować miejsce parkingowe dla osób które tego nie zrobiły
4.Na razie większość wspólnot nie będzie miało żadnego interesu aby zmienić uliczki w jednokierunkowe.

Maciek1971
bywalec
bywalec
Posty: 248
Rejestracja: 01 mar 2011, 23:59

Re: ul. Branickiego

Post autor: Maciek1971 » 16 wrz 2015, 20:19

no to przynajmniej zarobią :)
Pimo pisze:
Maciek1971 pisze:jest dobrze dzisiaj SM czesze znowu na Sarmackiej równiusieńko. Może w końcu wychowa towarzystwo.
Oś Królewską czeszą od roku kilka razy dziennie i nikogo nie nauczyli...

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Aga » 16 wrz 2015, 19:51

Pimo pisze:Chris, masz rację odnośnie parkowania, tylko czy to jest w kompetencjach dzielnicy? Czy parking wzdłuż Branickiego jest we władaniu dzielnicy czy Wspólnoty? Podobnie z organizacją ruchu, większość bocznych uliczek to drogi wewnętrzne zarządzane przez Wspólnoty, a nie dzielnicę. O sposobie zarządzania takimi drogami było trochę w wątku o tzw. ul. Nowej.
Myślę, że wspólnoty nie mają interesu w budowie parkingów, które mają być de facto publiczne. A nawet, gdyby się na to pokusiły, to w szybkim czasie zobaczymy szlabany czy inne zapory przed "obcymi" samochodami. Chcemy coś takiego? Chyba nie....
Parkingi dla swoich mieszkańców zbudowali niektórzy deweloperzy, np. na południe od ul. Branickiego. Mamy prawdziwy wypas pod tym względem. Ale powstały one w czasach gdy dookoła hulał wiatr, i nie było Al. Rzeczypospolitej, i nic kompletnie innego, aż po Ursynów. Gdyby tych parkingów nie było, bloki stałyby w środku pola.

Teraz, gdy jest już jako taka infrastruktura drogowa, deweloperzy już nie idą w koszty, bo jaka to dla nich korzyść? Problem się robi w skali całej dzielnicy, więc wydaje mi się, że władze powinny się nad nim pochylić.

Awatar użytkownika
luckyluke
moderator
moderator
Posty: 824
Rejestracja: 02 sty 2014, 21:28
Lokalizacja: Dziki Wilanów
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: luckyluke » 16 wrz 2015, 19:40

Aga pisze:
luckyluke pisze:
Chris pisze:Porobili cwaniaki developerzy te cholerne platformy, dzięki czemu spełniali wymóg 1,5 miejsca.
Ale po skasowaniu platform pozostało 0,75-0,8 miejsca na mieszkanie...i gdzie ma parkować reszta?
Chciałbym się odnieść do tego fragmentu Twojej wypowiedzi. Jeżeli rzeczywiście to jest przyczyna problemu z parkowaniem - przynajmniej w tej lokalizacji - i jeżeli pozwolenie zostało wydane na podstawie spełnienia wymogu poprzez wyposazenie bloku w demontowalne platformy garażowe, to istnieje podejrzenie, że z czasem ten wymóg przestaje być spełniany - tak jak o tym piszesz. (...)
To nie jest jedyna przyczyna problemu z parkowaniem. U mnie w bloku nie ma i nie było platform, a dookoła budynku są zaparkowane samochody do ostatniego miejsca, w zatoczkach i wzdłuż ulicy.
No nie jest to jedyna przyczyna problemu - ja wyraźnie pisałem wyłącznie o tej sytuacji. Co do reszty nie dyskutuje.
"Zanim coś powiesz upewnij się, że język jest podłączony do mózgu..."

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1514
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: Parkowanie w MW

Post autor: Pimo » 16 wrz 2015, 19:34

Chris, masz rację odnośnie parkowania, tylko czy to jest w kompetencjach dzielnicy? Czy parking wzdłuż Branickiego jest we władaniu dzielnicy czy Wspólnoty? Podobnie z organizacją ruchu, większość bocznych uliczek to drogi wewnętrzne zarządzane przez Wspólnoty, a nie dzielnicę. O sposobie zarządzania takimi drogami było trochę w wątku o tzw. ul. Nowej.

Pimo
autochton
autochton
Posty: 1514
Rejestracja: 12 cze 2012, 20:38
Lokalizacja: SH
Typ profilu: Prywatny

Re: ul. Branickiego

Post autor: Pimo » 16 wrz 2015, 19:30

Maciek1971 pisze:jest dobrze dzisiaj SM czesze znowu na Sarmackiej równiusieńko. Może w końcu wychowa towarzystwo.
Oś Królewską czeszą od roku kilka razy dziennie i nikogo nie nauczyli...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”