ul. Klimczaka

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej
jprawicki
przybysz
przybysz
Posty: 32
Rejestracja: 29 wrz 2009, 15:20

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: jprawicki » 19 lis 2009, 15:07

Oznakowania dróg w MW praktycznie nie ma. A co mówić o jakiejś spójnej całości...

Jak na razie na skrzyżowaniu Kieślowskiego i osi królewskiej wisi znak Uwaga Jeźdźcy! :) A może przydałby się znak skrzyżowanie równorzędne bo niektórzy tego faktu nie zauważają...

Pozdrawiam

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 581
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 19 lis 2009, 10:25

staszek75 pisze: A radarom i leżącym policjantom stanowcze nie. Zbudujmy lepiej chodniki, oznaczmy przejścia dla pieszych, postawmy brakujące znaki drogowe. I używajmy mózgu za kierownicą.
Czyli jednak fotoradary.

Z calym szacunkiem Staszku - ale "uzywajmy mozgu za kierownica" nie zalatwia problemu. Ty uzywasz, ja uzywam, koledzy wypowiadajacy sie w tym temacie uzywaja - tylko co z tymi "gniewnymi" scigantami, ktorzy nie uzywaja lub nie maja mozgu? :-) Dla myslacych kierowcow nie sa nawet potrzebne przejscia dla pieszych czy znaki. Myslacy kierowa obserwuje, zwalnia, rozglada sie - poradzi sobie nawet na nieoznakowanej gorskiej drodze gdzies w zapomnianym przez Boga Kosowie, nawet w srodku nocy podczas burzy :) Idioci wymagaja jednak zeby im stawiac ploty, betonowe zapory, fotoradary, garby, zakazy, nakazy ect. :)

staszek75
radny
radny
Posty: 594
Rejestracja: 16 gru 2006, 17:19

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: staszek75 » 19 lis 2009, 9:36

Przy skrzyżowaniu Sarmacka - Klimczaka to raczej robią remont instalacji CO. Nie wydaje mi się, żeby trzeba było kopać takie wielkie rowy pod światła.

Jeżeli chodzi natomiast o rondo przy Zdrowej, to nie wiem czy zwróciliście uwagę, że każda z ulic dojeżdżająca do ronda ma inne oznakowanie. Jadąc od skarpy dowiadujemy się, że dojeżdżamy do ronda z pierwszeństwem na rondzie (znaki pionowe). Jadąc od Świątyni nie ma żadnego znaku pionowego, jest za to poziomy "ustąp pierwszeństwa", za to od strony Ostoi Wilanów oraz inwestycji Zdrowa nie ma żadnych znaków. I nie są to drogi wewnętrzne (!).

To, że skrzyżowanie przypomina kształtem rondo, nie sądzę, żeby bylo wystarczającym argumentem dla policji przy rozstrzyganiu kto jest winny kolizji. Kierowca jadący od Zdrowej ma pełne prawo podejrzewać, że ma pierwszeństwo "z prawej" przed jadącymi od skarpy. Interweniowałem w sprawie oznakowania w naszej administracji, która wysłała monit do dzielnicowego Wydziału Infrastruktury. Może postawią kilka znaków, co chociaż zwróci niektórym uwagę na to, że rondo zaczęło funkcjonować we wszystkich czterech kierunkach.

A radarom i leżącym policjantom stanowcze nie. Zbudujmy lepiej chodniki, oznaczmy przejścia dla pieszych, postawmy brakujące znaki drogowe. I używajmy mózgu za kierownicą.

Awatar użytkownika
deps
bywalec
bywalec
Posty: 182
Rejestracja: 12 lut 2009, 13:42
Lokalizacja: Aura Park

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: deps » 19 lis 2009, 0:20

Dzisiaj zaczęło coś się dziać na skrzyżowaniu z Sarmacką, jakieś wykopy, ogrodzili kawałek terenu, miejmy nadzieje, że może przygotowują sie do świateł , co za tym idzie przejść dla pieszych i w końcu może normalnego chodnika, poczekamy - zobaczymy .....

ar156
tubylec
tubylec
Posty: 609
Rejestracja: 30 cze 2008, 18:13

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: ar156 » 18 lis 2009, 21:42

Na tym progu swoim autem mimo zatrzymania się do 0 i powolnego podjeżdżania auto trze podwoziem.
Wszystkim progom zwalniającym mówię zdecydowane nie! Progi zwalniające mają jeszcze inne fatalne skutki uboczne. Mieszkający przy nich ludzie muszą słuchać piszczenie niektórych hamulców i ryku silnika przy ponownym rozpędzaniu pojazdu. Ponadto są nieekologiczne, powodują większe zużycie podzespołów samochodu oraz paliwa.
Ulice typu Klimczaka winny ewoluować w ten sposób, że wytyczy się przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną choćby uruchamianą na przycisk. W takim przypadku kto nie zaryzykuje przechodzenia w miejscu nie wyznaczonym nie ulegnie wypadkowi.
Jeden fotoradar to 150 tys. zł i stawianie go na podrzędnej Klimczak, która wytraci większość obecnego ruchu po wybudowaniu Branickiego i RP jest nieopłacalne ekonomicznie. Przejścia dla pieszych i sygnalizacja i tak musi powstać więc lobbujmy o tego typu inwestycje, a nie fotoradary czy progi.

jprawicki
przybysz
przybysz
Posty: 32
Rejestracja: 29 wrz 2009, 15:20

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: jprawicki » 18 lis 2009, 16:52

Mam dokładnie takie same spostrzeżenia dotyczące tego ronda. Wczoraj musiałem tam zawrócić i nie było to przyjemne bo kierowcy przejeżdżający je umownie mówiąc "na wprost" tylko na chwilę zdejmują nogę z gazu.

Przyznam szczerze, że zamiast progów wolę jednak fotoradar bo ruch jest bardziej płynny. Poza tym mam nieodparte wrażenie, że w tym kraju progi zwalniające buduje się według "widzimisię" wykonawcy i każdy jest inny. A jeden próg na Orszady to jest chyba przeciwczołgowy. Przecież w progach zwalniających nie chodzi o to, żeby trzeba się było przed nim bez mała zatrzymać ale żeby zwolnić do załóżmy 15-20kmh. Ciekaw jestem ile jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim ktoś z tym zrobi porządek. Bo na razie to mamy dziki zachód :)

Pozdrawiam

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 581
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 18 lis 2009, 15:36

Ruch z OW juz leci rondem, w tej chwili to jedyna mozliwosc wjazdu/wyjazdu z osiedla. Powiem szczerze, ze jak smigam z Ursynowa i chce skrecic na rondzie w lewo to mam lekkiego stracha widzac jak szybko auta z przeciwka dojezdzaja do ronda :)

kamil120

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: kamil120 » 18 lis 2009, 15:31

Jeszcze przed przebudową Klimczaka jadąc w stronę skarpy po dziurawej drodze nikt nie piratował, ale nie było tygodnia żeby ktoś nie starał się mnie wyprzedzić na równym odcinku przy świątyni przed skrzyżowaniem ze Zdrową. A nie jeżdżę wcale wolno, ok 60 kmh. I nie były to drechy w BMW czy jakieś buraki, tylko np. starszy pan wielkim suvie lub córka wioząca matkę fiatem panda. Odcinek ma może 200 metrów a najlepsze jest to że kończy się rondem, więc trzeba mieć naprawdę zryty łeb żeby się tego podejmować. Suvami najczęściej to rondo przecinają tak jakby rondem nie było, aż strach myśleć co będzie jak puszczą tamtędy ruch z Ostoi. Na Klimczaka robi się teraz podobnie, nic tu nie dadzą światła czy znaki. Tylko progi zwalniające i to wysokie załatwią ten kłopot. Fotoradary ustawione co 100 metrów też by coś może wskurały ale miasto na pewno tego nie zrobi ( swoją drogą to dziwne, bo szybko zaczęłyby przynosić gigantyczne zyski). Pozostaje tylko czekać aż ponownie zrobią się wielkie dziury.

jprawicki
przybysz
przybysz
Posty: 32
Rejestracja: 29 wrz 2009, 15:20

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: jprawicki » 18 lis 2009, 13:27

Tak swoją drogą to może faktycznie warto byłoby pomyśleć nad sposobem na ograniczenie prędkości kierowców poruszających się po drogach MW bo to nie są 3-pasmowe przelotówki tylko zwykłe ulice osiedlowe a samochody poruszające się ponad 100km/h są realnym zagrożeniem, szczególnie dla pieszych. W tej chwili ruch pieszy na osiedlu jest naprawdę niewielki ale to się będzie zmieniać z czasem. Ogólnie rzecz biorąc jestem przeciwnikiem fotoradarów ale przyznaję, że wymuszają bardziej cywilizowane prędkości w niebezpiecznych miejscach.

No i zakazy parkowania (egzekwowane) przy głównych ulicach. Nawet przy niedużej prędkości pieszy pojawiający się nagle spomiędzy zaparkowanych samochodów może przyprawić człowieka o stan przedzawałowy.

I jeszcze jeden temat - oznakowanie ulic. W co najmniej kilku miejscach przydałyby się znaki informujące o pierwszeństwie przejazdu np. zaraz przy zjeździe z mostka w Kieślowskiego, przy osi królewskiej, przy Sarmackiej przed skrzyżowaniem z Klimczaka etc. Wiadomo, że jak nie ma znaku to obowiązuje zasada prawej ręki ale nie dla wszystkich to jest oczywiste i nawet mając według prawa pierwszeństwo musisz czekać przepuszczając innych, żeby nie spowodować kolizji. A tak każdy decyduje co jest drogą główna a co osiedlową co może stwarzać zagrożenie.

Przejścia dla pieszych - tak jak już pisaliście - żenada.

Pozdrawiam

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 581
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 18 lis 2009, 10:17

Nie ma się co załamywać. Trzeba przyznać, iż mimo wszechobecnego chamstwa są ludzie, którzy mówią "nie".

Ja będziemy upierdliwi uda nam się poprawić coś na tym osiedlu.

Ja się ciesze, że jest nas całkiem spora grupa. W swoim poprzednim bloku miałem sytuacje gdzie chamstwa było zdecydowanie więcej :)

ar156
tubylec
tubylec
Posty: 609
Rejestracja: 30 cze 2008, 18:13

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: ar156 » 18 lis 2009, 9:53

Jestem zdruzgotany poziomem ludzi mieszkających w MW. Wydawać by sie mogło, że zamieszkają tu ludzie, wykształceni, kulturalni, a jest dokładnie tak samo jak wszędzie. Dzicz i hołota.
- Parkowanie jak najbliżej własnego okna, nie ważne czy na trawniku, czy na środku drogi.
- Wystawianie śmieci na klatki schodowe lub obok śmietnika bo sie klucza nie chce nosić. Ważne tylko to, że w domu nie śmierdzi, a za drzwiami to już nie moje.
- Spacerowanie z wózkami wypełnionym dziećmi po ulicach zamiast chodnikach. Ok rozumiem, że na wielu wsiach przez lata nie było chodników ale tu jest miasto, chodniki w większości miejsc są. Wystarczy zmienić nawyki. Zwracając kulturalnie uwagę takim paniom można usłyszeć tradycyjne , swojskie spier....
- Wyprowadzanie piesków pod okna sąsiadów i zostawianie upominków.

Powiedzenie, że chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy wydaje się być adekwatne, choć nie do końca. Sam nie jestem z Warszawy ale nie robie takich rzeczy. Widać wszystko zależy od człowieka jego wychowania i instynktu samozachowawczego. Nie ważne wykształcenie, pochodzenie. Jak ktoś zrodził się z chamów to chamem pozostanie. Niestety jesteśmy narodem chamów i nie widać szans na poprawę. Przymusowa sterylizacja chamów nie wchodzi w grę.

jerro2

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: jerro2 » 17 lis 2009, 22:52

Na "prawdziwego Polaka" a w zasadzie na prawdziwka, czy to za kierownicą czy w domu, czy gdziekolwiek indziej nie działa siła argumentów, tylko argument siły. Niestety, dopóki kogoś się za jego jazdę (i nie tylko) konkretnie nie opie... to do niego nie dotrze.

Wolałbym żeby nasi drodzy rodacy potrafili zachowywać się tak samo kulturalnie jak to im się zdarza za granicą i jak to wymagają od innych nacji, natomiast jak to w Polsce, chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy!

Sebol
bywalec
bywalec
Posty: 169
Rejestracja: 06 sty 2008, 16:55

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Sebol » 16 lis 2009, 13:28

Wyremontowana Klimczaka spowoduje wzrost średniej prędkości na tej ulicy, rozwiązania i udogodnienia dla pieszych niczym z krajów trzeciego świata spowodują większe zagrożenie dla pieszych. Powstaje pytanie co lepsze, czas pokaże. Skrzyżowanie Klimczaka/Sarmacka powinno zostać wyposażone w sygnalizację świetlną, przejścia dla pieszych, chodniki. Jak narazie jest to marzenie ściętej głowy!

Jak to zwykle bywa większość ruchu przez MW to tranzyt, w czasie remontu 14 i 15 można było zaobserwować istny cyrk. Nie wiem czym to spowodowane brakiem właściwego oznakowania na Ursynowie o tym że Klimczaka jest zamknięta, czy może bezmyślnością kierowców. Jadący od strony Ursynowa dopiero na skrzyżowaniu Al. RP/Klimczaka dostrzegali/albo i nie, znak informujący o remoncie. Objazdu oczywiście z tego miejsca nie było, wracać też nie każdemu się chciało. Więc odchodziły dantejskie sceny, samowolne rozgradzanie bramek, kłótnie i wyzwiska z drogowcami, ostatecznie drogowcy ustawili betonowe zapory na wysokości Świątyni, choć i te nie były problemem dla posiadaczy terenówek, zawsze można było bokiem po błocie i wysokich krawężnikach, po świeżo ułożonych chodnikach dla pieszych - i taka to polska właśnie. Zewnętrznie piękne auto, a w środku zgniły burak.

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 581
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 16 lis 2009, 12:18

gruba pisze:woytek ten kierowca był i tak kulturalny, pofatygował sie itp. ja widziałem jak samochody przejeżdżały po przewróconej barierce, chwile po tym jak walec który gładził świerzy asfalt odejchał. tragedia!! myśałem, że chamy, które przejeżdżaja pas zieleni na wilanowskiej skracajac sobie drogę, zmiast dojechac do świateł i tam zawrócic, to szczyt buractwa, ale te debile, które wczoraj zachowały sie jw. napisałem sa conjamniej równie beznadziejni.
Jak sobie spacerowalem po osiedlu w niedziele to normalnie miałem hustawke nastrojow - raz mnie glupi smiech ogarnial [kierowca "bety" 3 turlający sie 2 metry za pracujacym walcem drogowym i oczekujacy na okazje do wyminiecia i pogrzania dalej] raz wscieklosc [naukowcy smigajacy po trawnikach i chodnikach - tego jeszcze brakowalo zeby buraki nam niszczyly zielen i szlaki dla pieszych] i trwoga [srednia przejazdu jakiegos Audi po otwartej juz Klimczaka to bylo z 100 km/h].

Co ciekawe nie bylo zadnej zasady - u nas tak smiga reprezentatywna grupa spoleczenstwa. Byli starzy dziadkowie w kapeluszach i wysluzonych Tico, byly mlode dresiki w starych BMW, byli mlodzi-gniewni w Porszakach, byli stateczni panowie z zonami w Volvo, byly kobiety z dziecmi w SUV'ach. Normalnie chyba kazda kategoria kierowcow.

Ja nie wiem czy ja jakis niedzisejszy jestem. Luz kazdemu zdarza sie lamac przepisy RD w tym kraju. Sam czasamiw trasie potrafie przycisnac. Ale zeby walic pod zakaz i na czolowke z walcem drogowym? Albo nowym odpicowanym autem za CA 150 000 zł przepychac sie po rowach, trawnikach i zaporach?

Co za narod.

Szczytem jest to, ze 90% tych kierocow to "tranzyt" - i woleli niszczyc sobie opony, lakier i zawieszenie walczac z cieplym asfaltem i budowa dorgi niz pojechac normalna droga [np. Dolinka] - ktora przeciez w niedziele nie jest jakos specjalnie zatloczona :)

Co mnie pociesza to fakt, ze forumowicze/Mieszkancy MW sa w jakiejs czesci normalni i zauwazaja te same problemy co ja :) Latwiej bedzie czasami powalczyc z jakimis idiotyzmami [dla mnie nr 1 poki co to zwyczaje parkingowe :)].

pd
przybysz
przybysz
Posty: 29
Rejestracja: 03 lis 2007, 21:07

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: pd » 16 lis 2009, 11:25

staszek75 pisze:Sprawę przejść dla pieszych eskalowałem już do rady dzielnicy wilanów. Może coś z tego będzie. Żeby przed dwa lata nie móc wytyczyć przejścia, porażka.
Nawet istniejące przejście na skrzyżowaniu Klimczaka/Kieślowskiego zniknęło po remoncie. Pozostał tylko jeden znak informujący o przejściu. Wisi na latarni w stronę ulicy Przyczółkowej.
Czy nie wiecie do kogo można w tej sprawie napisać? Kto nadzorował remont?

Pozdrawiam,
Piotrek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”