ul. Klimczaka

Drogi, ronda, ulice, place - wszystko co wiąże się z budową i funkcjonowaniem infrastruktury drogowej
bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 587
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 18 lis 2009, 10:17

Nie ma się co załamywać. Trzeba przyznać, iż mimo wszechobecnego chamstwa są ludzie, którzy mówią "nie".

Ja będziemy upierdliwi uda nam się poprawić coś na tym osiedlu.

Ja się ciesze, że jest nas całkiem spora grupa. W swoim poprzednim bloku miałem sytuacje gdzie chamstwa było zdecydowanie więcej :)

ar156
tubylec
tubylec
Posty: 609
Rejestracja: 30 cze 2008, 18:13

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: ar156 » 18 lis 2009, 9:53

Jestem zdruzgotany poziomem ludzi mieszkających w MW. Wydawać by sie mogło, że zamieszkają tu ludzie, wykształceni, kulturalni, a jest dokładnie tak samo jak wszędzie. Dzicz i hołota.
- Parkowanie jak najbliżej własnego okna, nie ważne czy na trawniku, czy na środku drogi.
- Wystawianie śmieci na klatki schodowe lub obok śmietnika bo sie klucza nie chce nosić. Ważne tylko to, że w domu nie śmierdzi, a za drzwiami to już nie moje.
- Spacerowanie z wózkami wypełnionym dziećmi po ulicach zamiast chodnikach. Ok rozumiem, że na wielu wsiach przez lata nie było chodników ale tu jest miasto, chodniki w większości miejsc są. Wystarczy zmienić nawyki. Zwracając kulturalnie uwagę takim paniom można usłyszeć tradycyjne , swojskie spier....
- Wyprowadzanie piesków pod okna sąsiadów i zostawianie upominków.

Powiedzenie, że chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy wydaje się być adekwatne, choć nie do końca. Sam nie jestem z Warszawy ale nie robie takich rzeczy. Widać wszystko zależy od człowieka jego wychowania i instynktu samozachowawczego. Nie ważne wykształcenie, pochodzenie. Jak ktoś zrodził się z chamów to chamem pozostanie. Niestety jesteśmy narodem chamów i nie widać szans na poprawę. Przymusowa sterylizacja chamów nie wchodzi w grę.

jerro2

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: jerro2 » 17 lis 2009, 22:52

Na "prawdziwego Polaka" a w zasadzie na prawdziwka, czy to za kierownicą czy w domu, czy gdziekolwiek indziej nie działa siła argumentów, tylko argument siły. Niestety, dopóki kogoś się za jego jazdę (i nie tylko) konkretnie nie opie... to do niego nie dotrze.

Wolałbym żeby nasi drodzy rodacy potrafili zachowywać się tak samo kulturalnie jak to im się zdarza za granicą i jak to wymagają od innych nacji, natomiast jak to w Polsce, chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy!

Sebol
bywalec
bywalec
Posty: 169
Rejestracja: 06 sty 2008, 16:55

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Sebol » 16 lis 2009, 13:28

Wyremontowana Klimczaka spowoduje wzrost średniej prędkości na tej ulicy, rozwiązania i udogodnienia dla pieszych niczym z krajów trzeciego świata spowodują większe zagrożenie dla pieszych. Powstaje pytanie co lepsze, czas pokaże. Skrzyżowanie Klimczaka/Sarmacka powinno zostać wyposażone w sygnalizację świetlną, przejścia dla pieszych, chodniki. Jak narazie jest to marzenie ściętej głowy!

Jak to zwykle bywa większość ruchu przez MW to tranzyt, w czasie remontu 14 i 15 można było zaobserwować istny cyrk. Nie wiem czym to spowodowane brakiem właściwego oznakowania na Ursynowie o tym że Klimczaka jest zamknięta, czy może bezmyślnością kierowców. Jadący od strony Ursynowa dopiero na skrzyżowaniu Al. RP/Klimczaka dostrzegali/albo i nie, znak informujący o remoncie. Objazdu oczywiście z tego miejsca nie było, wracać też nie każdemu się chciało. Więc odchodziły dantejskie sceny, samowolne rozgradzanie bramek, kłótnie i wyzwiska z drogowcami, ostatecznie drogowcy ustawili betonowe zapory na wysokości Świątyni, choć i te nie były problemem dla posiadaczy terenówek, zawsze można było bokiem po błocie i wysokich krawężnikach, po świeżo ułożonych chodnikach dla pieszych - i taka to polska właśnie. Zewnętrznie piękne auto, a w środku zgniły burak.

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 587
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 16 lis 2009, 12:18

gruba pisze:woytek ten kierowca był i tak kulturalny, pofatygował sie itp. ja widziałem jak samochody przejeżdżały po przewróconej barierce, chwile po tym jak walec który gładził świerzy asfalt odejchał. tragedia!! myśałem, że chamy, które przejeżdżaja pas zieleni na wilanowskiej skracajac sobie drogę, zmiast dojechac do świateł i tam zawrócic, to szczyt buractwa, ale te debile, które wczoraj zachowały sie jw. napisałem sa conjamniej równie beznadziejni.
Jak sobie spacerowalem po osiedlu w niedziele to normalnie miałem hustawke nastrojow - raz mnie glupi smiech ogarnial [kierowca "bety" 3 turlający sie 2 metry za pracujacym walcem drogowym i oczekujacy na okazje do wyminiecia i pogrzania dalej] raz wscieklosc [naukowcy smigajacy po trawnikach i chodnikach - tego jeszcze brakowalo zeby buraki nam niszczyly zielen i szlaki dla pieszych] i trwoga [srednia przejazdu jakiegos Audi po otwartej juz Klimczaka to bylo z 100 km/h].

Co ciekawe nie bylo zadnej zasady - u nas tak smiga reprezentatywna grupa spoleczenstwa. Byli starzy dziadkowie w kapeluszach i wysluzonych Tico, byly mlode dresiki w starych BMW, byli mlodzi-gniewni w Porszakach, byli stateczni panowie z zonami w Volvo, byly kobiety z dziecmi w SUV'ach. Normalnie chyba kazda kategoria kierowcow.

Ja nie wiem czy ja jakis niedzisejszy jestem. Luz kazdemu zdarza sie lamac przepisy RD w tym kraju. Sam czasamiw trasie potrafie przycisnac. Ale zeby walic pod zakaz i na czolowke z walcem drogowym? Albo nowym odpicowanym autem za CA 150 000 zł przepychac sie po rowach, trawnikach i zaporach?

Co za narod.

Szczytem jest to, ze 90% tych kierocow to "tranzyt" - i woleli niszczyc sobie opony, lakier i zawieszenie walczac z cieplym asfaltem i budowa dorgi niz pojechac normalna droga [np. Dolinka] - ktora przeciez w niedziele nie jest jakos specjalnie zatloczona :)

Co mnie pociesza to fakt, ze forumowicze/Mieszkancy MW sa w jakiejs czesci normalni i zauwazaja te same problemy co ja :) Latwiej bedzie czasami powalczyc z jakimis idiotyzmami [dla mnie nr 1 poki co to zwyczaje parkingowe :)].

pd
przybysz
przybysz
Posty: 29
Rejestracja: 03 lis 2007, 21:07

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: pd » 16 lis 2009, 11:25

staszek75 pisze:Sprawę przejść dla pieszych eskalowałem już do rady dzielnicy wilanów. Może coś z tego będzie. Żeby przed dwa lata nie móc wytyczyć przejścia, porażka.
Nawet istniejące przejście na skrzyżowaniu Klimczaka/Kieślowskiego zniknęło po remoncie. Pozostał tylko jeden znak informujący o przejściu. Wisi na latarni w stronę ulicy Przyczółkowej.
Czy nie wiecie do kogo można w tej sprawie napisać? Kto nadzorował remont?

Pozdrawiam,
Piotrek

staszek75
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 594
Rejestracja: 16 gru 2006, 17:19

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: staszek75 » 16 lis 2009, 11:16

Sprawę przejść dla pieszych eskalowałem już do rady dzielnicy wilanów. Może coś z tego będzie. Żeby przed dwa lata nie móc wytyczyć przejścia, porażka.

gruba

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: gruba » 16 lis 2009, 11:13

woytek ten kierowca był i tak kulturalny, pofatygował sie itp. ja widziałem jak samochody przejeżdżały po przewróconej barierce, chwile po tym jak walec który gładził świerzy asfalt odejchał. tragedia!! myśałem, że chamy, które przejeżdżaja pas zieleni na wilanowskiej skracajac sobie drogę, zmiast dojechac do świateł i tam zawrócic, to szczyt buractwa, ale te debile, które wczoraj zachowały sie jw. napisałem sa conjamniej równie beznadziejni.

mario
przybysz
przybysz
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:46

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: mario » 16 lis 2009, 11:13

Też widziałem tych "naukowców". Asfalt ostro paruje, a oni tną dumni ze swojej odwagi i sprytu. Jakie to nasze.Żenada. Potem będą pierwsi do narzekania na dziury i partactwo wykonawców.

Z innej beczki. Nowa nawierzchnia na Klimaczka ( super, że wreszcie jest!) podniosła średnią prędkość poruszania się tą ulicą. Coraz trudniej jest pieszym przekroczyć ulicę, a zmotoryzowanym włączyć sie do ruchu np. z Sarmackiej. Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z Sarmacką jest konieczne! Drugi problem można by rozwiązać ( np.do czasu ustawienia świateł) czyniąc to skrzyżowanie, skrzyżowanie równorzędnym. Chyba tylko w Polsce jest tyle dróg uprzywilejowanych. Tym bardziej, że ruch tranzytowy z i na Ursynów, pewnie się zwiększy, gdy rozejdzie informacja o nowej nawierzchni. Wydaje mi się, że już dzisiaj był większy, ale może to tylko przypadek.

pozdr

Woytek
osadnik
osadnik
Posty: 460
Rejestracja: 06 gru 2006, 18:28

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Woytek » 16 lis 2009, 10:32

bartekka pisze:Zabawnie bylo ogladac "naukowcow", ktorzy potrafili ominac plotki/zapory zamykajace Klimczaka tylko po to zeby X metrow dalej wyjechac na czolowke z walcem drogowym.

Ludzie to za grosz kultury i wyobrazni nie maja. Jest znak, ze droga zamknieta, jest plotek zagradzajacy droga to oni mysla, ze co to jest? Prima aprilis? :) Ci ktorzy postanowili unikac konfrontacji z walcem cwiczyli zawracanie w warunkach bojowych i krecili sie po osiedlowych uliczkach w poszukiwaniu przejazdu ;)
Jednak ludzie to mają fantazję. Sam bylem świadkiem jak auto skrecilo z uliczki osiedlowej rownoleglej do Klimczaka a tam droga zagrodzona. I co kierowca zrobil? Zatrzymal sie, wysiadl i otworzyl sobie droge przestawiajac zapore. Zaraz potem jeden po drugim auta zaczely wjezdzac z Przyczolkowej w Klimczaka. Nieoficjalne otwarcie :evil:
Przed Klimczaka jak wół stal znak ZAKAZ WJAZDU.

Awatar użytkownika
Bubs
bywalec
bywalec
Posty: 108
Rejestracja: 11 wrz 2009, 9:47

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Bubs » 16 lis 2009, 9:30

Ważne że ulica Klimczaka jest wykonana:) a zapewne nawet jak powstanie jakaś dziura w przyszłości to bedzie ławiej urzędowi ją załatać niż to co było wcześniej, pamiętajmy że tą ulicą jeźdzą samochody ciężarowe ( typu wywrotki, itp.) co powoduje jej szybsze niszczenie:/

Awatar użytkownika
Aga
autochton
autochton
Posty: 2339
Rejestracja: 09 sty 2008, 11:22

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Aga » 16 lis 2009, 9:29

tubylec pisze:no i zrobione. Szkoda ze nie tkneli malutkiego fragmentu Kieslowskiego, bylby juz ladny kawalek alternatywny do Sarmackiej w kierunku na mostek...

No właśnie, szkoda!

Dingol
przybysz
przybysz
Posty: 38
Rejestracja: 14 sie 2009, 11:57

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Dingol » 16 lis 2009, 9:04

Dzięki przebudowie na Klimczaka można było się przekonać jak grożne są zalane dziury na Branickiego. W weekend minimum 2 samochody wpadły w dziurę zalaną przeogromną kałużą - dziś jadąc do pracy - kolejny wpadł kołem .. Czy ogranizując objazd Branickiego nie można było wypompować tej wody? Wiem, że padało w weekend ale kałuża stoi tam od zeszłego tygodnia, panowie ustawiający znaki objazdu musieli się z nią spotkać ....

bartekka
tubylec
tubylec
Posty: 587
Rejestracja: 27 kwie 2009, 19:31

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: bartekka » 16 lis 2009, 6:58

Zabawnie bylo ogladac "naukowcow", ktorzy potrafili ominac plotki/zapory zamykajace Klimczaka tylko po to zeby X metrow dalej wyjechac na czolowke z walcem drogowym.

Ludzie to za grosz kultury i wyobrazni nie maja. Jest znak, ze droga zamknieta, jest plotek zagradzajacy droga to oni mysla, ze co to jest? Prima aprilis? :) Ci ktorzy postanowili unikac konfrontacji z walcem cwiczyli zawracanie w warunkach bojowych i krecili sie po osiedlowych uliczkach w poszukiwaniu przejazdu ;)

Fajnie, ze mamy nowy asfalt - zawieszenie naszych aut moze odpoczac.

Inna rzecz mnie martwi [juz wczoraj bylem tego swiadkiem] - na Klimczaka nie za bardzo mamy jakies sensowne przejscie dla pieszych, a nowy asfalt prowokuje domoroslych rajdowocow do grzania ile fabryka dala.

Porczak
przybysz
przybysz
Posty: 8
Rejestracja: 08 sie 2009, 23:13

Re: Klimczaka - przebudowa

Post autor: Porczak » 15 lis 2009, 20:00

Przyjrzyjcie sie jakosci polozonego asfaltu i porownajcie z tym na Przyczolkowej ,to jest nawierzchnia tymczasowa i nic wiecej.
Ale nie ma co narzekac przynajmniej przez 2 sezony nie bedziemy jezdzili po dziorach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Infrastruktura drogowa”