e-Wilanow.pl - Forum Dzielnicy Wilanów • Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka
Strona 1 z 12

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 23 maja 2018, 18:06
autor: kklara
Mam pytanie do Państwa.
Ponieważ telefony do niezbyt zorientowanego developera nic nie dają, wykonawca nadal przywozi drących się robotników o 6 i kończy zdecydowanie po 17, wymyśliłam, żeby skierować do p. Więckowskiego maila z propozycją spotkania na budowie w któryś dzień - mieszkańcy, on i kierownik budowy, żeby w końcu jasno ustalić, że mają trzymać się godzin, które sami zadeklarowali, co mamy na piśmie.
Zbliża się długi weekend i obawiam się, że znowu 31.05 obudzi nas o 6 rano ryk pił i wydzierających się pod oknami roznegliżowanych panów.
Ktoś z Państwa by przyszedł, gdyby się udało go ściągnąć tutaj?

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 13 maja 2018, 20:28
autor: mithra
henryk pisze:
13 maja 2018, 10:59
mithra pisze:
12 maja 2018, 8:08
Szkoda że deweloperzy wszytkich inwesycji nie poszli śladami Ostoi
Akurat ostoja jest dla mnie typowym osiedlem półotwartym - identycznym jak bardzo wiele lokalizacji w miasteczku - udostępniających cześć swojej przestrzeni na publiczne, ograniczając w sposób selektywny jedynie bardzo ograniczoną przestrzeń. W pełni otwarta inwestycja jest w miasteczku tylko jedna (Villa bianca przy południowej stronie branickiego). Kilka inwestycji poszło jednak z grodzeniem za daleko - na pierwszym miejscu jest dla mnie La lumerie na drugim aura park.
Co Ostoi racja, zapomnialam o ich prywatnym parku na przykład.

Aby uściślić do czego sie odnosiłam w poprzednim poście wklejam odpowiedni cytat.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 13 maja 2018, 20:10
autor: paszczakR
Wyjątkiem była budowa Ursynowa w latach 70. i 80. (budynki+infrastuktura edukacyjna i społeczna oraz budowa metra) do tego stopnia, że jeszcze w 1995 r. stacja metra Kabaty w 1995 r. była w szczerym polu.
Nie przesadzałbym z tą nostalgią za czasami Gierka, Babiucha i Jaruzelskiego.

Z tego co pamiętam, to jeszcze w połowie lat 80-tych większość nastolatków z Ursynowa uczęszczało do podstawówek na Mokotowie, bo szkoły podstawowe ograniczały się do kształcenia w klasach I-IV, ze względu na ograniczone zasoby lokalowe. Pierwsza przychodnia to chyba druga połowa lat 80-tych. Pierwsze liceum to początek lat 90-tych.

Do 1995 r. (otwarcie metra) komunikacja z Ursynowem była, oględnie pisząc, słaba. Ursynowscy Aborygeni, w odróżnieniu od kabackich osadników, męczyli się w prowizorce przez 18 lat.

Inna sprawa, że w MW też pewnie będzie podobnie i rozwiązania problemów komunikacyjnych i edukacyjnych chyba nie ma co spodziewać się przed 2013 r. :(

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 13 maja 2018, 14:16
autor: mithra
henryk pisze:
13 maja 2018, 10:59
Inna sprawa że jak się udało kupić idealne miejsce na szkole to sąsiedzi z ostoi (a przynajmniej ich część) zaczęli być zdecydowanie na nie dla szkoły w tym miejscu. Zakładam więc ze niezależnie jakie będą inwestycje i kto je będzie robić zawsze będą protesty i osoby próbując je blokować
Z pogrubionym zdaniem sie nie zgadzam i rozumiem mieszkańców Ostoi bo są otoczeni i zakorkowani właśnie przez instytucje edukacyjne. Byly lepsze dzialki , pozwalajace na bardziej równomierne rozlożenie szkól ( np :jedna obok Lalumiere, druga obok ratusza), ale niestety Urzednicy przy ich zakupie dali sie wyprzedzić deweloperom. I przepraszam ale po 3 latach wozenia dziecka do przedszkla w inneje dzielnicy moge powiedziec że nic sie nie robi , nic sie nie dzieje, miejsc dla dzieci w szkolach i przedszkolach ciagle brak i to wląsnie nazywam skrajnym zaniedbaniem i olewactwem. A o tym jak burmistrzowi zalezy na tym co robi swiadczy to co dzialo sie przy zakupie działki pod szkołę ( i to co dzieje sie przy projektowaniu budynku - vide parking zamiast boiska), bo robienie wszystkiego na ostatnia chwilę na zasadzie jakos to bedzie jest de facto działaniem na szkodę. nie mamy parku, nie mamy szkół, nie mamy przedszkoli, nei mamy miejsc parkingowych, ale mamy wciskane inwetycja w miejscach gdzie przy odrobinie dobrej woli mogloby powstać cos co służyloby wiekszej grupie ludzi.

Co Ostoi racja, zapomnialam o ich prywatnym parku na przykład.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 13 maja 2018, 10:59
autor: henryk
mithra pisze:
12 maja 2018, 8:08
Szkoda że deweloperzy wszytkich inwesycji nie poszli śladami Ostoi
Akurat ostoja jest dla mnie typowym osiedlem półotwartym - identycznym jak bardzo wiele lokalizacji w miasteczku - udostępniających cześć swojej przestrzeni na publiczne, ograniczając w sposób selektywny jedynie bardzo ograniczoną przestrzeń. W pełni otwarta inwestycja jest w miasteczku tylko jedna (Villa bianca przy południowej stronie branickiego). Kilka inwestycji poszło jednak z grodzeniem za daleko - na pierwszym miejscu jest dla mnie La lumerie na drugim aura park.

Nie uważam też że jest skrajne zaniedbanie w tworzeniu miejsc publicznych. Jest przeciętnie(zawsze mogło by być lepiej jednak na tle innych przykładów z Polski nie jest źle) . Inna sprawa że jak się udało kupić idealne miejsce na szkole to sąsiedzi z ostoi(a przynajmniej ich część) zaczęli być zdecydowanie na nie dla szkoły w tym miejscu. Zakładam więc ze niezależnie jakie będą inwestycje i kto je będzie robić zawsze będą protesty i osoby próbując je blokować

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 12 maja 2018, 22:00
autor: Pimo
mithra pisze:
10 maja 2018, 23:40
zauważam skrajne zaniedbania w zakresie tworzanie miejsc publicznych, wlasnie budowy szkól i przedszkoli
.
Byłem ostatnio w w pewnym niemieckim mieście, niedaleko granicy z Polską. Tam powstał plan zagospodarowania, następnie zbudowano miejską infrastrukturę (dociągnięto tramwaj, zbudowano przedszkole i szkołę), a dopiero teraz powstają budynki mieszkalne. U nas wszystko to odbywa się dokładnie na odwrót. I to nie jest kwestia Wilanowa, Warszawy tylko całego kraju gdzie nie ma robi się to wszystko na kolanie i z ręką w nocniku.
.
Wyjątkiem była budowa Ursynowa w latach 70. i 80. (budynki+infrastuktura edukacyjna i społeczna oraz budowa metra) do tego stopnia, że jeszcze w 1995 r. stacja metra Kabaty w 1995 r. była w szczerym polu.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 12 maja 2018, 8:08
autor: mithra
Jeśli chodzi akurat o klondiki to tak, ale drogę można było zrobić bez tej inwestycji a w kontekście tego co pisałam powyżej dobrze by wszytkim zrobiło otwarcie także pozostałych inwestycji.
Szkoda że deweloperzy wszytkich inwesycji nie poszli śladami Ostoi

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 11 maja 2018, 21:56
autor: henryk
Patrząc na plan da się przejść między 2 budynkami http://klondaik.pl/wp-content/uploads/2 ... lan-hd.png - tam będzie droga(przedłużenie rycerstwa polskiego) i lokale użytkowe . Dla mnie bardzo ważne jest to że inwestycja klondiki poprawi przestrzeń przy ścieżce po ciągu grodzonych fragmentów (nic dziwnego że jeżeli ktoś zna miasteczko tylko przez pryzmat drogi rowerowej można myśleć że jesteśmy mocno grodzeni). Dla porównania wystarczy zobaczyć LA lumerie gdzie drogi wewnętrzne/ kilka budynków jest w ramach jednego grodzonego obszaru

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 11 maja 2018, 9:08
autor: mithra
No nie do końca..inwestycje za klondiki po prostu nie mają płotów od srony ścieżki , ale przejść sie pomiedzy budynkami nie da.No i dokladnie nie wiemy czy nie powstanie tam płot.
ALe to żałosne że nikt nad tym nie panuje, nikt nie egzekwuje i idea otwartego miasteczka pozostala ideą.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 11 maja 2018, 8:46
autor: henryk
Klondiki za to nie grodzi się od ścieżki i buduje od niej przestrzeń publiczna. Niestety to od La lumeire zaczyna się grodzenie. Patrząc na maksymalne linie zabudowy wy wydaje mi się że nie było intencji aby takie ogrodzenia powstawały od strony ścieżki niestety zapisy mpzp są tutaj też niejednoznaczne.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 11 maja 2018, 8:31
autor: mithra
majkeloski pisze:
10 maja 2018, 23:58
Czytaj ze zrozumieniem sąsiadko, napisałem, że klondaik zrobił dokładnie to samo co Bi-Polska - wycisnąl z działki maximum pumu, nigdzie nie napisałem, czy jest to fair, czy nie. Nasze miasta mają słabych gospodarzy, ale już np. W takim Hamburgu deweloperzy realizujący inwestycje pod nazwą Hafencity musieli się na szkole zrzucić. Mieszkam po sąsiedzku i owswiec mnie proszę, która działka obok pa lumiere była przeznaczona pod szkołę, bo nie kojarzę... Co do zaniedbań absolutna zgoda. Moim zdaniem już nie do naprawienia. Pozdrawiam serdecznie
Oświecam , jak bedzie sensowna potrzeba wytłumaczę.
https://www.facebook.com/Stowarzyszenie ... =3&theater

W poprzednich postach pisaleś o odległosciach w LaLumiere ( ze niby są takie same- zacytować żeby łatwiej było pojąć?) . Do tego sie odnoszę i na tej podstawie zarzucam erystykę i brak zrozumienia.
I polecam sprawdzenie na Googlach jak zostaly wkomponowane budynki LA lumiere w stos do sarmackiej 5 i czy przypadkiem nie zadbano o to żeby okna budynków nie były na przeciwko siebie ;)

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 11 maja 2018, 6:50
autor: marlas
majkeloski pisze:
10 maja 2018, 23:58
klondaik zrobił dokładnie to samo co Bi-Polska
To w La Lumiere też wliczono do terenów biologicznie czynnych miejską zieleń i "trawę" na dachach?

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 10 maja 2018, 23:58
autor: majkeloski
Czytaj ze zrozumieniem sąsiadko, napisałem, że klondaik zrobił dokładnie to samo co Bi-Polska - wycisnąl z działki maximum pumu, nigdzie nie napisałem, czy jest to fair, czy nie. Nasze miasta mają słabych gospodarzy, ale już np. W takim Hamburgu deweloperzy realizujący inwestycje pod nazwą Hafencity musieli się na szkole zrzucić. Mieszkam po sąsiedzku i owswiec mnie proszę, która działka obok pa lumiere była przeznaczona pod szkołę, bo nie kojarzę... Co do zaniedbań absolutna zgoda. Moim zdaniem już nie do naprawienia. Pozdrawiam serdecznie

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 10 maja 2018, 23:40
autor: mithra
Litości...udowadniałeś że odległosci na samym osiedlu też są wciśnieta na maxa, a potem przeżuciłeś si ena osiedlw wcisniete na maxa i to generalnie jest fair w przeciwienstwie do działan deweloperow , ktorzy spokojnie mogą robić ludziom ciemnice.

Swoja drogą ubawiłam sie wyobrażając sobie jak miasto nakazuje deweloperowi np budowę szkoły... ( obok La lumiere tez jest taka podkupiona działka przeznaczona ongś przez miasto na szkołę)
Nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale ja w Wilanowie zauważam skrajne zaniedbania w zakresie tworzanie miejsc publicznych, wlasnie budowy szkól i przedszkoli stad sie biorą takie inicjatywy. Ogromnie żałuję że tak póżno do mnie trafiła( dziś), ale mam nadzieję że się uda i mocno zaciskam kciuki.
https://www.facebook.com/miasteczkoprzy ... =3&theater
PS. Nie zamierzam juz ingerować w twoja polemikę samemu ze sobą.

Re: Plac między Sarmacką, Rycerstwa Polskiego a al. Wilanowską - działka Japończyka

: 10 maja 2018, 22:05
autor: majkeloski
Mithra, udowadniam Ci jedynie to, że sami mieszkacie na osiedlu wyciśniętym na maxa, BI-Polska zachował minimalną odległość od granicy działki, to samo robi KLONDAIK, no ale podnosi się raban, bo przecież ja już tu mieszkam, ja mam widok z okien na zieleń, a tu mi budują blok. A przecież ja chcę szkołę/przedszkole/park, ale broń boże nie blok. Bardzo dobrze podsumował to PIMO w poście powyżej.
Na litość boską piszę od odszkodowaniu, które jest przewidziane w każdym projekcie planu na wykup działek pod drogi, szkoły, przedszkola, bez względu na to, kto jest właścicielem działki. Deweloper dodatkowo poszedłby do sądu po odszkodowanie, bo kupił działkę z planem miejscowym pod zabudowę mieszkaniową, żeby na niej zarobić, a nie zgarnąć odkodowanie od miasta i zapewne by wygrał. Przecież sama napisałaś o wykupywaniu działek i narzekasz, że gmina ich nie kupuje, i że podkupują je źli, przebiegli i pazerni deweloperzy. Mi się marzy miasto, które ma silnego gospodarza, które szereg rzeczy deweloperowi nakazuje, np. budowę publicznego przedszkola w parterze, zrealizowanie ogólnodostępnego skweru/parku, w zamian za możliwość budowy inwestycji mieszkaniowej. Tak to mniej więcej funkcjonuje np. w Niemczech. W walce o działki z prywatnym biznesem miasto nie ma najmniejszych szans, a zmiany planów miejscowych z funkcji mieszkaniowej na cele publiczne na działach już kupionych przez deweloperów są nie fair.