Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Sprawy, ktorymi żyje miasto. Informacje i dyskusje na temat wydarzeń kulturalnych, oświatowych i rozrywkowych w Dzielnicy i w Mieście
Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4191
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: YOGItheBEAR » 28 wrz 2017, 15:51

W związku z notorycznym odchodzeniem od tematu dyskusję w tym wątku uznaję za trwale zakończoną. Ostatnie wpisy naruszające RegFor (off-topic) zostały trwale usunięte - jest mi bardzo przykro, że do tego doszło. Kolejny podobny brak reakcji na prośbę moderatorską będzie się wiązał z ostrzejszymi sankcjami.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 23 wrz 2017, 9:22

Pani Karolino, nie rozumiem, dlaczego Pani się oburza. Jestem przekonana, że dba Pani o dziecko i męża. W czym więc problem? Nikt nie zakazuje kobietom edukacji. Ja skończyłam studia magisterskie i podyplomowe i wychowałam 3 dzieci. Przy dużym wsparciu męża. Da się, tylko trzeba się dobrze zorganizować.

karolina84
bywalec
bywalec
Posty: 212
Rejestracja: 16 kwie 2014, 1:28
Lokalizacja: Ostoja Wilanów

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: karolina84 » 23 wrz 2017, 3:24

J.Szubińska-Piszczek pisze:
22 wrz 2017, 7:30
Pani Karolino, proszę się nie obrazić, ale ja też tak uważam. Kobieta, która nie zajmuje się wychowaniem dzieci i dbaniem o męża ma problem ze swoją kobiecością. Panowie, ręka do góry, który chciałaby mieć żonę, która nie zajmuje się wychowaniem jego dzieci i o niego nie dba.
Nie obraziłam się, tylko przeraziłam. Jestem osobą wykształconą, pracuję i mam jedno dziecko. Czy ja jestem jakąś kapłanką, wyrobnikiem czy niewolnikiem? Mój mąż jest upośledzony, że trzeba o niego dbać? Wydaje mi się, że jesteśmy równi, a podejście pt." dbam o męża i jestem mu poddana" to takie muzułmańskie, co Pani partia tępi i co?! Nagle się dowiaduję, że jako kobieta winnam dbać tylko o męża i dzieci? To mogłam robić po podstawówce. Może zakażcie kobietom edukacji. Będą się tylko rozmnażać i dbać o mężów. Pani praca nie przeszkadza w dbaniu o małżonka i liczne potomstwo? Jeżeli nie to to nie jest praca. Tylko, nie każdy może być radnym na garnuszku podatników.

Awatar użytkownika
yav
moderator
moderator
Posty: 3221
Rejestracja: 04 gru 2012, 11:38
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: yav » 22 wrz 2017, 8:38

Nie zrozumiała Pani :)

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 22 wrz 2017, 8:25

yav pisze:
22 wrz 2017, 8:01
J.Szubińska-Piszczek pisze:
22 wrz 2017, 7:30
Jeśli o. Rydzyk żyje nieskromnie, to odpowie kiedyś za to na Sądzie Bożym.
No to teraz już spokojnie mogę zjeść śniadanie :)

Chciałabym mieć takie problemy. Poważnie.

Awatar użytkownika
yav
moderator
moderator
Posty: 3221
Rejestracja: 04 gru 2012, 11:38
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: yav » 22 wrz 2017, 8:01

J.Szubińska-Piszczek pisze:
22 wrz 2017, 7:30
Jeśli o. Rydzyk żyje nieskromnie, to odpowie kiedyś za to na Sądzie Bożym.
No to teraz już spokojnie mogę zjeść śniadanie :)

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 22 wrz 2017, 7:30

karolina84 pisze:
22 wrz 2017, 0:18
Od najmłodszych lat uczą, że Bóg jest wszechmogący i nie jest obecny tylko w kościele. Skoro tak to po co ja i moi znajomi mamy chodzić do kościoła i tam się spowiadać? Bóg jest wszędzie i nie potrzebujemy stosownej oprawy, by w niego wierzyć, jak i nie potrzebujemy kościoła by się do niego modlić.

To prawda, że Bóg jest wszędzie, ale wysłał do ludzi swojego Syna, który w Wielki Czwartek ustanowił Sakrament Eucharystii mówiąc: "To czyńcie na mają pamiątkę". A w Ewangelii św. Jana czytamy: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać swoje ciało do spożycia?". Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki".

karolina84 pisze:
22 wrz 2017, 0:18
Odnośnie grzechów księży to nie chodzi o zwykłe grzechy znane nam z życia codziennego. Jaką jednak ma wiarygodność ksiądz Rydzyk mający miliony i wyciągający miliony z budżetu państwa na swe cudowne projekty gdy tylu, w tym dzieci potrzebuje pieniędzy i pomocy w chorobie. Wszak przedstawiciele Stwórcy winni być ubodzy i skromni. Jak ma się skromność do Maybacha i gigantycznych pseudo budowli niby na cześć Pana?

O. Rydzyk jako zakonnik prywatnie nie ma nic. Wszystkie dobra (budynki, samochody etc należą do zakonu). Jeśli o. Rydzyk żyje nieskromnie, to odpowie kiedyś za to na Sądzie Bożym. Natomiast wszystko to, co wybudował (wyższą uczelnię i kościół) zostanie i będzie służyć ludziom.

karolina84 pisze:
22 wrz 2017, 0:18
Jak ma się do wiary powszechny w kościele w Polsce i nie tylko problem pedofilii i cudzołóstwa? Tacy księża mają być moimi pośrednikami?

Jakieś dane na potwierdzenie stwierdzenia "powszechny"? Moje dzieci chodziły do katolickich szkół (podstawówka i gimnazjum). Miałam księdza w rodzinie. Moi rodzice przyjaźnili się z księżmi. Należałam do wspólnoty. Wzięłam udział w wielu rekolekcjach. Nie spotkałam żadnego księdza pedofila ani cudzołożnika. Może miałam szczęście. Spotkałam natomiast ofiary molestowania przez ojca lub jego kolegów.

karolina84 pisze:
22 wrz 2017, 0:18
Moimi pośrednikami mają być księża, którzy twierdzą, że mężczyzna jest lepszy niż kobieta i w kazaniach wskazują, że kobiety walczące o równouprawnienie są nienormalne bo rolą kobiety jest wychowywać dzieci i dbać o męża (ostanie kazanie w Poznaniu).

Pani Karolino, proszę się nie obrazić, ale ja też tak uważam. Kobieta, która nie zajmuje się wychowaniem dzieci i dbaniem o męża ma problem ze swoją kobiecością. Panowie, ręka do góry, który chciałaby mieć żonę, która nie zajmuje się wychowaniem jego dzieci i o niego nie dba.

karolina84
bywalec
bywalec
Posty: 212
Rejestracja: 16 kwie 2014, 1:28
Lokalizacja: Ostoja Wilanów

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: karolina84 » 22 wrz 2017, 0:18

J.Szubińska-Piszczek pisze:
20 wrz 2017, 8:49
karolina84 pisze:
20 wrz 2017, 0:07
Moi znajomi twierdzą, że do kościoła nie chodzą po 1. bo "Ci ludzie nie mają pojęcia o normalnym życiu", po 2 "no dlaczego on mi mówi o życiu zgodnie z przykazaniami, a sam ma je w poważaniu?" , po 3 "dlaczego ja mam mu się spowiadać, skoro on jest gorszy niż ja."

Nie chciałabym udzielać tu Pani lekcji religii, ale do kościoła nie chodzi się, żeby spotkać się z ludźmi czy księdzem, ale żeby spotkać się z Bogiem. Co to znaczy, że ci ludzie nie mają pojęcia o normalnym życiu? Rozumiem, że chodzi o księży. Przecież oni wyszli z normalnych i nienormalnych domów. Tak jak my. Codziennie słyszą w konfesjonałach o normalnych i nienormalnych domach. Księża nie żyją zgodnie z przykazaniami, ponieważ są tak samą grzeszni jak my. Papieże też się spowiadają. Jeśli chodzi o spowiedź, to nie wyznajemy grzechów księżom, ale Bogu. Ksiądz jest tylko pośrednikiem. Obawiam się, że Pani znajomi zatrzymali się w swojej religijności na poziomie Pierwszej Komunii św. I nie jest to złośliwość, ale poważne stwierdzenie. Wiarę trzeba pogłębiać adekwatnie do wieku. Służą temu m.in. przeróżne rekolekcje. Polecam. Po każdych zmienia się człowiekowi optyka.
Pani Joanno, proszę wybaczyć spoufalanie. To jednak nie tak. Widzę trochę niekonsekwencji. Od najmłodszych lat uczą, że Bóg jest wszechmogący i nie jest obecny tylko w kościele. Skoro tak to po co ja i moi znajomi mamy chodzić do kościoła i tam się spowiadać? Bóg jest wszędzie i nie potrzebujemy stosownej oprawy, by w niego wierzyć, jak i nie potrzebujemy kościoła by się do niego modlić. Odnośnie grzechów księży to nie chodzi o zwykłe grzechy znane nam z życia codziennego. Jaką jednak ma wiarygodność ksiądz Rydzyk mający miliony i wyciągający miliony z budżetu państwa na swe cudowne projekty gdy tylu, w tym dzieci potrzebuje pieniędzy i pomocy w chorobie. Wszak przedstawiciele Stwórcy winni być ubodzy i skromni. Jak ma się skromność do Maybacha i gigantycznych pseudo budowli niby na cześć Pana? Jak ma się do wiary powszechny w kościele w Polsce i nie tylko problem pedofilii i cudzołóstwa? Tacy księża mają być moimi pośrednikami? Moimi pośrednikami mają być księża, którzy twierdzą, że mężczyzna jest lepszy niż kobieta i w kazaniach wskazują, że kobiety walczące o równouprawnienie są nienormalne bo rolą kobiety jest wychowywać dzieci i dbać o męża (ostanie kazanie w Poznaniu). Dziękuję za takich pośredników! Nie spowiadam się, ale i takich grzechów nie popełniam, Niestety zawsze nasuwa mi się tylko jedna myśl, gdyby oni wierzyli to nie robili by tego co robią. W tym kontekście być ateistą to być uczciwym. Nic nie chcieć i nie oczekiwać, ale i nikogo nie krzywdzić.

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 20 wrz 2017, 8:49

karolina84 pisze:
20 wrz 2017, 0:07
Moi znajomi twierdzą, że do kościoła nie chodzą po 1. bo "Ci ludzie nie mają pojęcia o normalnym życiu", po 2 "no dlaczego on mi mówi o życiu zgodnie z przykazaniami, a sam ma je w poważaniu?" , po 3 "dlaczego ja mam mu się spowiadać, skoro on jest gorszy niż ja."

Nie chciałabym udzielać tu Pani lekcji religii, ale do kościoła nie chodzi się, żeby spotkać się z ludźmi czy księdzem, ale żeby spotkać się z Bogiem. Co to znaczy, że ci ludzie nie mają pojęcia o normalnym życiu? Rozumiem, że chodzi o księży. Przecież oni wyszli z normalnych i nienormalnych domów. Tak jak my. Codziennie słyszą w konfesjonałach o normalnych i nienormalnych domach. Księża nie żyją zgodnie z przykazaniami, ponieważ są tak samą grzeszni jak my. Papieże też się spowiadają. Jeśli chodzi o spowiedź, to nie wyznajemy grzechów księżom, ale Bogu. Ksiądz jest tylko pośrednikiem. Obawiam się, że Pani znajomi zatrzymali się w swojej religijności na poziomie Pierwszej Komunii św. I nie jest to złośliwość, ale poważne stwierdzenie. Wiarę trzeba pogłębiać adekwatnie do wieku. Służą temu m.in. przeróżne rekolekcje. Polecam. Po każdych zmienia się człowiekowi optyka.

karolina84
bywalec
bywalec
Posty: 212
Rejestracja: 16 kwie 2014, 1:28
Lokalizacja: Ostoja Wilanów

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: karolina84 » 20 wrz 2017, 0:07

Arktik pisze:
19 wrz 2017, 11:28
A mnie zastanawia dlaczego ŚOB nie weźmie kredytu bankowego na dokończenie tej inwestycji. Chyba jedna z najstarszych i najbogatszych instytucji na świecie z 2-tysiącletnią historią byłaby wiarygodna dla banków, z dobrą zdolnością kredytową? Może wreszcie ten bur**l na tyłach tej świątyni zostałby uprzątnięty?

To, że świątynia świeci pustkami jest proste, KK robi wszystko aby ludzi zniechęcić do siebie, a akurat w MW jest trochę więcej ludzi samodzielnie potrafiących myśleć niż w innych rejonach kraju, gdzie może i świątynie pękają w szwach.
A po co brać kredyt, jak można zebrać. I bez procentów i nieopodatkowane. Pamiętam, jak mała dziewczynka zbierała na ratowanie mamy. Ludzie wpłacali na konto to od razu się US znalazł i nie można było wypłacić, dobrze że się fundacje znalazły. Jednak, jak KK szuka darczyńców to się nikt nie interesuje. Mało wyznawców? Będzie jeszcze mniej jeżeli KK nie zmieni swej mentalności. Moi znajomi twierdzą, że do kościoła nie chodzą po 1. bo "Ci ludzie nie mają pojęcia o normalnym życiu", po 2 "no dlaczego on mi mówi o życiu zgodnie z przykazaniami, a sam ma je w poważaniu?" , po 3 "dlaczego ja mam mu się spowiadać, skoro on jest gorszy niż ja." I taka prawda. Prawdziwych (z powołania i z mądrością) księży to ze świecą szukać. Sama, biorąc ślub w Wilanowie usłyszałam, że za ślub to co łaska ale płaci się się za oprawę. I tak 1500 za organistę, 1000 złotych za kwiatki na ławach (samemu nie wolno), I super, miałam minimalistyczny ślub :mrgreen:

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 19 wrz 2017, 16:30

Arktik pisze:
19 wrz 2017, 11:28
akurat w MW jest trochę więcej ludzi samodzielnie potrafiących myśleć niż w innych rejonach kraju

Pycha przez Pana przemawia. Potem się Państwo dziwią, że nawet Newsweek nie wytrzymał.

Awatar użytkownika
Arktik
osadnik
osadnik
Posty: 343
Rejestracja: 22 kwie 2015, 12:48
Lokalizacja: ul. Klimczaka

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: Arktik » 19 wrz 2017, 11:28

A mnie zastanawia dlaczego ŚOB nie weźmie kredytu bankowego na dokończenie tej inwestycji. Chyba jedna z najstarszych i najbogatszych instytucji na świecie z 2-tysiącletnią historią byłaby wiarygodna dla banków, z dobrą zdolnością kredytową? Może wreszcie ten bur**l na tyłach tej świątyni zostałby uprzątnięty?

To, że świątynia świeci pustkami jest proste, KK robi wszystko aby ludzi zniechęcić do siebie, a akurat w MW jest trochę więcej ludzi samodzielnie potrafiących myśleć niż w innych rejonach kraju, gdzie może i świątynie pękają w szwach.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4191
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: YOGItheBEAR » 14 wrz 2017, 12:59

J.Szubińska-Piszczek pisze:
14 wrz 2017, 12:51
Dowody.
To raczej sprawa dla NIK, niż dla mnie - nie mam odpowiednich uprawnień kontrolnych, aby wyegzekwować rozliczenie się przez obdarowanego z wydatkowania przekazanych dotacji ze środków publicznych. W domenie publicznej - wedle mojej wiedzy - próżno takiego rozliczenia szukać. A pamiętam doskonale konferencję prasową Ministra Zbigniewa Ziobry, który roztropnie wskazywał, że brak dowodów, to czasem najlepszy dowód... No więc cierpliwie czekam na działania organów uprawnionych...
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4525
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 14 wrz 2017, 12:51

YOGItheBEAR pisze:
14 wrz 2017, 11:08
państwo z podatków buduje kościół,

Dowody.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4191
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej

Post autor: YOGItheBEAR » 14 wrz 2017, 11:08

A co do tego "licznym darczyńcom"? Każdy ma prawo dysponować własnym majątkiem wedle uznania. Jeśli ktoś chce ufundować kościół - ma do tego prawo i nawet nie musi w Boga wierzyć. Może po prostu chce coś zrobić dla lokalnej społeczności, postawić sobie pomnik trwalszy niż ze spiży, etc. Nie jest to ważne dlaczego - może i tyle. Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy darowizny robi się nie z własnych a z cudzych pieniędzy powierzonych naszemu zarządzaniu. Była nawet taka firma, która brała od ludzi środki i dawała innym wedle uznania i dziś większość parlamentarna ma z tego tytułu używanie. Budżet państwa to nasze pieniądze powierzone rządowi w celu realizacji pewnego celu wspólnego - powinny więc być wydawane w sposób przejrzysty i transparentny.

Napisałem to już wiele razy, ale jeszcze raz powtórzę - większość krytyków dotacji budżetowej dla ŚOB nie ma za złe, że dąży się do upamiętnienia Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego (celowo nie odnoszę się do godności kościelnych, które piastowali). Krytykowana jest niejasna konstrukcja, która powoduje, że państwo z podatków buduje kościół, czego robić nie powinno. Instytucja, która otrzymała pieniądze, nie rozliczyła się z tego na jakie to eksponaty poszły owe milionowe kwoty, bo przecież nie na budynek... Wszak muzeum będzie ulokowane w gmachu świątyni, która finansowana z budżetu nie jest...

Kłopot w tym, że naginając prawo w jednym miejscu można przewrócić tamę w najmniej spodziewanym punkcie. Przykładem może być sprawa reparacji od Niemiec: zrzekł się ich w imieniu Polski Bolesław Bierut. Można go lubić lub nie (osobiście nie przepadam), ale w 1953 roku w imieniu Polski podpisał zrzeczenie się roszczeń. Zapewne pod presją ZSRR, które zdaje się wcześniej skasowało reparacje za cały blok demokracji ludowej i miało odpalić Polsce 15%. Tylko zanim zdążyło to zrobić, niestety się rozpadło... Idąc tym tropem Polska nie była suwerenna, do tego zobowiązanie międzynarodowe zawarła pod presją polityczną i ekonomiczną... Czyli w świetle prawa międzynarodowego jest ono nieważne! No dobra... Mamy ich! Kłopot w tym, że traktaty graniczne z Niemcami podpisywała ta sama Polska i w podobnych okolicznościach... Mają nas... A myśmy dopiero drogi do Wrocławia i Szczecina pobudowali... Proponuję zacząć sie przyzwyczajać do nowego kształtu mapy:
Obrazek

Właśnie z tego względu prawa i zobowiązań należy się trzymać. Jeśli się nie trzymamy - co nas różni od sowietów?

Popłynąłem w OT, więc sam się przywołuję do porządku...
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Zablokowany

Wróć do „Miasto żyje...”