Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Sprawy, ktorymi żyje miasto. Informacje i dyskusje na temat wydarzeń kulturalnych, oświatowych i rozrywkowych w Dzielnicy i w Mieście
Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4187
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: YOGItheBEAR » 04 wrz 2017, 13:14

Od 1981 roku: Warchałowskiego 9... Vis-a-vis Igloopolu (później przekręconego na MarkPol). To znaczy jak się wprowadzalismy to ani Igloopolu, ani Kazury nie było. Było tylko błoto i jedna deska w stronę przystanku 504... :hevil:
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 04 wrz 2017, 11:06

Byliśmy sąsiadami? Osiedle Kazury. Górka Kazurka. Początek lat 90-tych.
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2017, 11:31 przez yav, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiono cytowanie

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4187
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: YOGItheBEAR » 04 wrz 2017, 10:12

Dokładnie. Pamiętam z dawnych ursynowskich czasów pętle autobusowe "w szczerym polu". Na Płaskowickiej świat się kończył, Belgradzkiej nie było, a Stryjeńskich była alejką między polami a budową... Tam gdzie dziś stoi szkoła na Raabego było pole kapusty, które po wiosennych roztopach stawało się akwenem bitewnym dla naszych statków z arkuszy styropianu... A autobusy jeździły. A już najpiękniej wyglądało miejsce gdzie wbijano łopaty pod budowę stacji Kabaty, śród "tych pól malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem; gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała, a wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą." Tak było...

Dziś (po 1990) miasto (nie tylko w Warszawie) zdezerterowało z placu boju i dało się wyprzedzić deweloperom. Nowe osiedla na kilkadziesiąt tysięcy ludzi powstają w szczerym polu z uliczkami dojazdowymi o szerokości 4m - dobrze jeśli dwoma. W efekcie znaczna część ludzi jest skazana na samochód. Powinniśmy odwrócić ten proces, a Wilanów stanowi ku temu idealny poligon. Infrastruktura miejska powinna zostać dociągnięta aż pod Bielawę i Kępę Okrzewską, gdzie relatywnie tanio można ugościć także przyjezdnych z Konstancina czy Piaseczna/Góry Kalwarii. Lokalizowanie P&R przy Wilanowskiej lub w sercu Ursynowa przy KEN, to proszenie się o kłopoty i łapanie noża, który już spada. Dodatkowo tereny południowo-wschodniego Wilanowa są dziś atrakcyjne rekreacyjnie, więc w druga stronę mielibyśmy ruch z miasta na sioło. Z korzyścią dla wszystkich.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 04 wrz 2017, 9:43

YOGItheBEAR pisze:
04 wrz 2017, 9:26
Że nawet nie wspomnę o tym, iż pętla tramwaju mogłaby być nie w Wilanowie Zachodnim, ale w pobliżu Parku Kultury w Powsinie, albo nawet w rejonie Ogrodu Botanicznego, które obecnie są rozjeżdżane prywatnymi samochodami w każdy bardziej słoneczny weekend.

Ja mam obawę w drugą stronę. Jeśli w pobliżu pętli tramwajowej przy Branickiego nie powstanie parking typu P&R, to mieszkańcy Wilanowa Zielonego i Konstancina rozjadą południową część Miasteczka Wilanów.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4187
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: YOGItheBEAR » 04 wrz 2017, 9:26

Ja to rozumiem inaczej. To nie jest "oskarżenie" pod adresem metra, ale raczej wskazanie, że rozwój musi pozostawać zrównoważony. Błędem będzie więc zarówno "rzucenie wszystkiego" na drążenie kolejnych tuneli, jak i całkowite powstrzymanie się od rozwoju sieci podziemnej kolei, która pod względem zdolności do generowania "pasażero-kilometrów" wydaje się jednak niezastąpiona. Na pewno dobrym ruchem jest rozwój w Warszawie sieci naziemnej komunikacji szynowej, choć wciąż w mojej ocenie nie wyczerpujemy potencjału. Przykładowo - walczymy o linię tramwajową na Sobieskiego (wydaje się, że jesteśmy z tym bardzo blisko), ale jednocześnie całkowicie między bajki włożono połączenie Wilanów-Służewiec, bo "zatkałoby to już i tak obciążone Metro na Wilanowskiej". Tymczasem mogłoby się okazać, że część ludzi jadących z Ursynowa "do Mordoru" przez Wierzbno, wysiadłaby z podziemnego pociągu stację wcześniej...

Podobnie w przypadku POW - dziś za późno o tym myśleć, ale budowany w jej ramach most będzie w znacznej mierze przeprawą dla samochodów osobowych. Gdyby pomyśleć zawczasu, być może linia tramwajowa mogłaby nie kończyć się pod POW w Wilanowie, ale na Wawrze... Że nawet nie wspomnę o tym, iż pętla tramwaju mogłaby być nie w Wilanowie Zachodnim, ale w pobliżu Parku Kultury w Powsinie, albo nawet w rejonie Ogrodu Botanicznego, które obecnie są rozjeżdżane prywatnymi samochodami w każdy bardziej słoneczny weekend. Mając taką możliwość - na basen, na sanki, czy na pierwsze magnolie do Powsina chętniej pojechałbym tramwajem z Rzeczypospolitej niż samochodem, który muszę zaparkować w błocie, które wywiozę potem na ulice...
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 02 wrz 2017, 16:42

Rozbawił, ale jednocześnie zasmucił mnie następujący fragment tej książki:

Inwestycja w autobusy nie jest droga - stworzenie szybkich linii autobusowych kosztowało nas łącznie 85 milionów dolarów. Tyle co pięć i pół pociągu metra. Wszędzie na świecie miasta korzystają na przyznaniu priorytetu autobusom.


Smutne jest to, że ledwo zaczęliśmy doganiać świat w kwestii metra, a okazuje się, że to autobusy są najefektywniejszym środkiem transportu. Pewnie trochę czasu upłynie zanim ZTM zmieni sposób myślenia o komunikacji miejskiej. Na razie stawiają na metro i tramwaje. Dlatego o dodaniu nowych linii autobusowych jeżdżących Nowokabacką na Ursynów możemy tylko sobie pomarzyć.

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 28 sie 2017, 16:11

YOGItheBEAR pisze:
25 sie 2017, 14:46
w znaczącym stopniu powstało za "cesarskie" pieniądze

Możesz podać w ilu procentach, to zobaczymy, czy w znaczącym.

>>To dyskusja do innego wątku. (przyp.YtB)<<<

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4187
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: YOGItheBEAR » 28 sie 2017, 15:55

J.Szubińska-Piszczek pisze:
25 sie 2017, 15:56
YOGItheBEAR pisze:
25 sie 2017, 14:46
Skoro to impreza "na cześć i chwałę największej na świecie wyciskaczki do cytrusów"

Protestuję przeciw prostackiemu wyśmiewaniu katolickiego miejsca kultu. Jako lewak powinieneś być bardziej tolerancyjny.
Jestem tolerancyjny. I bardzo proszę o wskazanie mi, w którym konkretnie miejscu "wyśmiewam miejsce kultu". Bo rozumiem, że nie chodzi o ograniczanie mojego prawa do krytycznej oceny jakości architektury w centralnym punkcie Dzielnicy oraz cenzurowanie wyobraźni nasuwającej jednoznaczne skojarzenie. Nie ma to nic wspólnego z "katolickim kultem", zwłaszcza że w znaczącym stopniu powstało za "cesarskie" pieniądze... :hevil:
J.Szubińska-Piszczek pisze:
27 sie 2017, 12:14
No proszę. Czyli oprócz Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia w innych częściach Warszawy jednak da się.
Oczywiście, że się da. Jeśli robi się to z głową - można niemal wszystko.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 27 sie 2017, 12:14

No proszę. Czyli oprócz Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia w innych częściach Warszawy jednak da się.

Awatar użytkownika
Tom
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 513
Rejestracja: 06 lip 2010, 15:22
Lokalizacja: Nowy Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: Tom » 27 sie 2017, 10:35

Tymczasem na Pradze eksperyment jest prowadzony...
http://warszawa.wyborcza.pl/rewitalizac ... a_Wyborcza

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 25 sie 2017, 18:41

Doszłam do wprowadzenia roweru miejskiego w NY. Towarzyszyła temu histeryczna reakcja mediów i 5 pozwów sądowych. Nie słyszałam w Warszawie o protestach. Powiem więcej, Powsin nie może się doczekać.

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 25 sie 2017, 15:56

YOGItheBEAR pisze:
25 sie 2017, 14:46
Skoro to impreza "na cześć i chwałę największej na świecie wyciskaczki do cytrusów"

Protestuję przeciw prostackiemu wyśmiewaniu katolickiego miejsca kultu. Jako lewak powinieneś być bardziej tolerancyjny.

Awatar użytkownika
J.Szubińska-Piszczek
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 4516
Rejestracja: 18 paź 2014, 9:32

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: J.Szubińska-Piszczek » 25 sie 2017, 15:28

YOGItheBEAR pisze:
25 sie 2017, 14:22
W przypadku "Święta Dziękczynienia" główną stratą jest fakt, że ludzie zmuszeni dojść dodatkowe dwa przystanki do autobusu, najprawdopodobniej wsiądą w samochód. A jak to zrobią, to korki zamiast się zmniejszyć - będą rosły.

Przypominam, że rozmawiamy o Summer Streets w weekend, a nie o Winter Streets w środku tygodnia.

Awatar użytkownika
yav
moderator
moderator
Posty: 3217
Rejestracja: 04 gru 2012, 11:38
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: yav » 25 sie 2017, 14:53

To byłoby świetne rozwiązanie, gdyby nie to, że te autobusy nie będą miały jak się dostać do Branickiego, z Przyczółkowej skręt jest zbyt ciasny.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4187
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Walka o ulice - Jak odzyskać miasto dla ludzi

Post autor: YOGItheBEAR » 25 sie 2017, 14:46

Śmiem się nie zgodzić... Skoro to impreza "na cześć i chwałę największej na świecie wyciskaczki do cytrusów", to w jej osi widokowej nie powinno "stacjonować" NIC. Autobusy powinny ewentualnie podjeżdżać od tyłu przez Branickiego, co rozwiązywałoby jednocześnie problem komunikacji dla mieszkańców, którym skraca się autobusy liniowe.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miasto żyje...”