Skwer Hlonda/AL. Rzeczypospoitej - przebudowa i jednoczesna wycinka drzew! :-((

Parki, trawniki, skwery, drzewa, psie kupy... czyli wszystko z gatunku move-and-plant
Keithy
bywalec
bywalec
Posty: 116
Rejestracja: 02 lip 2013, 0:52
Lokalizacja: Apartamenty Atmosfera
Kontaktowanie:

Skwer Hlonda/AL. Rzeczypospoitej - przebudowa i jednoczesna wycinka drzew! :-((

Post autor: Keithy » 17 maja 2016, 23:18

Drodzy mieszkańcy, radni - rozpoczęła się właśnie przebudowa Skweru Hlonda (na skrzyżowaniu Al. RP i Hlonda).
Wszystko fajnie - będziemy mieć fontannę, skwer z ławeczkami, trochę zieleni (choć w mojej subiektywnej ocenie zdecydowanie za mało w porównaniu do betonu i kamienia, proporcje to jakieś 40:60 -> wyjdzie pewnie jak w Osi Królewskiej, czyli pusto i nieprzytulnie).
To co jednak najbardziej mnie bulwersuje to - a wynika to wprost z dokumentów przetargowych dostępnych na stronie UD Wilanów, w załącznikach WP_tom09_projekt zieleni - zupełnie bezsensowna i niepotrzebna wycinka zdrowych i dużych drzew po stronie świątyni.

http://www.wilanow.pl/index.php?option= ... Itemid=139

Z dokumentacji wynika, że - jako kolidujące z inwestycją - wycięte zostaną dwa najbardziej zauważalne w tej okolicy drzewa: 12 metrowa topola (o obwodzie pnia 180cm!) i 9 metrowa rusza - ta stojąca na samym rogu Hlonda i Al. RP, przełamująca trochę tą betonową pustkę wokół. Pytam dlaczego??? Kto o tym zdecydował, dlaczego i w jaki sposób koliduje to z projektem, szczególnie po tej części ulicy? Nie mówimy przecież o projekcie jezdni, na której środku wyrasta drzewo. Mówimy o projekcie chodnika/placu/skweru - miejsca ruchu pieszego. Projekt (a ten jest przecież dowolnie kształtowany) powinien obejmować swoim zakresem istniejące duże drzewa i się do nich dostosować, nie odwrotnie!

Wychodzi na to, że Dzielnica (a może lobbing ŚOB) woli wybetonować wszystko, pozbyć się każdego drzewa dającego cień i równoważącego ten ogrom betonu w tle, chyba tylko po to by "nie zasłaniać" tej dominanty, której nie sposób przecież nie zauważyć? Topola jest zdrowa i dorodna, w niczym nie przeszkadza. Grusza być może nieco wizualnie pokręcona, ale ma swój urok - poza tym zdrowa, zielona i urozmaica nudność tego narożnika. Niech ktoś się nad tym zastanowi - z wielką łatwością wycinamy tu stare drzewa, te nowo sadzone w zamian to przecież żart (100 takich nie zastąpi 2ch dużych) :-(( Nic nie zastąpi dużych drzew, które rosły pewnie kilkanaście lat, to ich najbardziej nam brakuje w MW, nie betonu czy kamienia. Czy nasi decydenci naprawdę tego nie wiedza, nie widzą, nie mają refleksji w tej kwestii?

PS. Patrząc na wybór wykonawcy tej inwestycji mam kolejną refleksję - po raz kolejny (po przypadku Osi Królewskiej), do wykonania terenów w dużej mierze zielonych, istotnych estetycznie, mających w założeniu być klimatycznymi wybiera się firmy typowo drogowe (wystarczy sprawdzić portfolio tych firm). Tymczasem firmy specjalizujące się w projektowaniu zieleni miejskiej, ogrodów po raz kolejny przegrywają. Być może są droższe, być może dlatego że widzą i wiedzą jak powinno to wyglądać - a diabeł tkwi w szczegółach :-(

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rekreacja i zieleń publiczna”