Nowy park w Wilanowie

Parki, trawniki, skwery, drzewa, psie kupy... czyli wszystko z gatunku move-and-plant
mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 13 paź 2017, 19:38

Yogi, tobie się demokracja nie podoba! ;)

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: YOGItheBEAR » 13 paź 2017, 15:46

mvoiture pisze:
11 paź 2017, 18:38
W pełni zgadzam się z Yogim, że opowiadanie o grabieży dokonywanej na właścicielach działek pod ewentualnym, przyszłym parkiem, jest w zależności od opowiadacza: a) biadoleniem (żeby nie powiedzieć dosadniej), b) sprzeciwem dla samego sprzeciwu (jakiś argument zawsze się znajdzie, no przecież nie mogę poprzeć ICH pomysłu), c) lobbingiem, d) robieniem interesu.
Widziałem, że z braku dostępu do Forum niektórzy Radni ;) przenieśli się z dyskusją na profil Miasteczka Przyjaznego. Po pierwsze - współczuję Miasteczku. Po drugie - argumentacja o byciu na "nie" wobec planu uwzględniającego park, bo dziś gdzieś nie ma latarni albo szkoły, to albo tanie politykierstwo, albo brak zrozumienia zasad wg jakich działa nowoczesne miasto! Przecież tej szkoły dziś nie ma, bo jej ktoś do planu odpowiednio wcześniej nie wpisał! Latarni czy kanalizacji nie ma, bo ktoś pozwolił na niekontrolowane rozlewanie się osiedli na tereny pozbawione infrastruktury! Więc teraz, dlatego, że ktoś kiedyś spieprzył sprawę, to my spieprzymy ją dziś ponownie i za 20 lat będziemy na park wysiedlać i burzyć bloki... "No błagam..." ;)
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 11 paź 2017, 18:38

Chyba nie ma sensu ciągnąć dyskusji na temat pierwotnych i pochodnych sposobów nabycia własności. Jakkolwiek zrozumiałem ideę grzechu pierworodnego prawa własności nieruchomości głoszoną przez Yogiego, to jednak uważam, że nazywanie złodziejem kogoś zajmującego niczyj teren zgodnie z ówcześnie obowiązującym zwyczajem, czyli w praktyce prawem, nie jest do końca adekwatne.

Nie znam historii własnościowej tych terenów, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby obecni ich właściciele byli następcami osób uwłaszczonych na tym gruncie w ramach jednego z powszechnych uwłaszczeń począwszy od czasów carskich. Nic to jednak nie zmienia w całej dyskusji.

W pełni zgadzam się z Yogim, że opowiadanie o grabieży dokonywanej na właścicielach działek pod ewentualnym, przyszłym parkiem, jest w zależności od opowiadacza: a) biadoleniem (żeby nie powiedzieć dosadniej), b) sprzeciwem dla samego sprzeciwu (jakiś argument zawsze się znajdzie, no przecież nie mogę poprzeć ICH pomysłu), c) lobbingiem, d) robieniem interesu.

Floyd
osadnik
osadnik
Posty: 490
Rejestracja: 05 lip 2014, 0:21

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: Floyd » 11 paź 2017, 17:54

mvoiture pisze:
11 paź 2017, 12:28
Ok. Dla mnie kradzież i zawłaszczenie różni się zasadniczo. Zawłaszczenie polega na nabyciu pierwotnym bez pozbawiania nikogo posiadania ani tym bardziej własności, a kradzież odbywa się z naruszeniem praw drugiego człowieka. Wszystkie nasze prawa są jedynie umową.
Nabycie własności w drodze zasiedzenia także ma charakter pierwotny, a jednak wiąże się z objęciem w posiadanie cudzego gruntu i władanie nim przez określony czas, przy wykorzystaniu bierności właściciela (np. zaginionego w czasie wojny albo takiego, który wyemigrował). W ten sposób można nieodpłatnie uzyskać prawo własności. W rejonie Dolnego Mokotowa, ale także Wilanowa jest sporo takich "nowych" właścicieli, którzy zajęli przed laty cudze ziemie i uzyskali własność w opisany sposób. To także jest chroniona prawem własność, ale czy taka "święta"? :)

viremi
bywalec
bywalec
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2012, 0:09
Lokalizacja: Royal Axis
Kontaktowanie:

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: viremi » 11 paź 2017, 16:48

PaulazWilanowa pisze:
10 paź 2017, 23:12
Tom pisze:
10 paź 2017, 8:48
Było 100 mln, teraz 600. Jutro będzie mld?
Jestem żywo zainteresowana sprawą.

Panie Radny jaką kwotę przewiduje Zarząd dzielnicy wypłacić właścicielom za metr kwadratowy gruntu przeznaczonego pod rzekomy park, po zmianie MPZP?
Około 160 zł, a jaka jest obecnie wartość jednego metra kwadratowego pod zabudowę - około 1500 zł - widzi Pan różnicę.
Jak Pan nazwie to co chcecie zrobić mojej rodzinie? To jest rozbój i zamach na prywatną własność. Chcecie wygrać wybory kosztem cudzej własności. Dogadaliście się z burmistrzem w tej sprawie.

Będę wspierać rodzinę jak umiem abyście przegrali. Zapłaćcie uczciwą cenę, a nie zmieniacie miejscowy plan zagospodarowania aby działka straciła na wartości.
Obrzydliwa manipulacja.
Ale pani się skompromitowała.
Odszkodowanie płaci się ZAWSZE na podstawie ceny w chwili obecnej, przed ewt. wprowadzeniem zmiany, a nie na podstawie hipotetycznej ceny, gdyby plan zostałby wprowadzony. Nie wiem czy w tej chwili te wielkie działki nie są rolne, albo na zabudowę jednorodzinną, więc proszę wybaczyć ale nikt nie zapłaci 1500zł na metr.

W tym przypadku jest tak, że każdy z właścicieli odsprzedałby część działki po cenie rynkowej aktualnie obowiązującej, wynikającej z ograniczonej możliwości zabudowy wynikającej z obecnego MPZP. A część która pozostałaby nadal w jego posiadaniu, po wprowadzeniu zmiany MPZP znacznie zyskała na wartość (np. 1500 za metr).

Tak to działa.
Nie można jeść ciastka i mieć ciastka.

Awatar użytkownika
Tom
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 544
Rejestracja: 06 lip 2010, 15:22
Lokalizacja: Nowy Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: Tom » 11 paź 2017, 15:15

AnnaDrewniak pisze:
10 paź 2017, 20:20
mvoiture pisze:
10 paź 2017, 19:21
Pani radna odpowiedziała w sposób, który uznaję za arogancki i pokrętny.

Arogancki i pokrętny? W którym miejscu:

Oświadczam, że jedyny bliski związek, w którym jestem z mieszkańcem Wilanowa mam z mężem, który nie jest właścicielem (oprócz tego pod naszym domem) i nie zainteresowany żadnym gruntem ani biznesem w Wilanowie.
Doszła do mnie informacja, że ten wpis od słowa "oświadczam" odnosił się do radnej Joanny Piszczek. A zatem nie byłoby wówczas mowy o podszywaniu się, o czym wcześniej napisalem.
Post nie był w moim odczuciu tak sformulowany, aby można było go tak z marszu odczytać. Zabrakło bądź cytatu, bądź słowa wprowadzenia.
Ja osobiście przyjmuję wyjaśnienie. Proszę również admina o zbadanie sprawy od tej strony. Jeżeli faktycznie to tylko kwestia braku cudzyslowia, nie powinno spotykać się z żadnymi konsekwencjami.
Emocje w tym wątku już są nadmierne a argumenty padły wszystkie.

》Uprzejma prośba o nie wchodzenie w kompetencje moderatorskie. W swojej pracy kierujemy się twardymi danymi na temat logowań, a nie plotkami. (przyp.YtB)《

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: YOGItheBEAR » 11 paź 2017, 14:33

Zawłaszczenie w Twojej definicji jest równoznaczne z kradzieżą własności publicznej - narusza prawo całej społeczności do użytkowania. Ogrodzenie prerii wygubiło dzikie mustangi, z których każdy mógł sobie złapać jednego i pojeździć... ;)

Co do tego, że prawa są umową - pełna zgoda. Co więcej struktura tych umów jest hierarchiczna - np. państwo może w drodze ustawy zdecydować o wcieleniu jednostki do wojska, co ogranicza prawo wolności osobistej - jeszcze bardziej podstawowe w naszej kulturze niż własność. Więc biadolenie nad tym, że w planie zmienia się ze względu na istotny interes społeczny przeznaczenie i charakter pewnych terenów z zachowaniem prawa własności oraz ewentualnych roszczeń odszkodowawczych, jest... niczym więcej jak biadoleniem.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 11 paź 2017, 12:28

Ok. Dla mnie kradzież i zawłaszczenie różni się zasadniczo. Zawłaszczenie polega na nabyciu pierwotnym bez pozbawiania nikogo posiadania ani tym bardziej własności, a kradzież odbywa się z naruszeniem praw drugiego człowieka. Wszystkie nasze prawa są jedynie umową.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: YOGItheBEAR » 11 paź 2017, 12:06

mvoiture pisze:
11 paź 2017, 11:13
YOGItheBEAR pisze:
11 paź 2017, 10:02
Zwłaszcza, że "święte prawo własności" wcale takie święte nie jest - przynależy temu, kogo przodkowie wcześniej "ukradli"... ;)
Tutaj się chyba jednak trochę zagalopowałeś :)
Nie sądzę. Kiedyś na Ziemi nie było człowieka i ziemia była niczyja. Potem pojawili się ludzie i nadal ziemia była niczyja. A potem pierwszy człowiek ogrodził "swój kawałek" zaczął tłuc pałką tych, co mu na "jego ziemię" wleźli. Własność to tylko rodzaj umowy społecznej konserwującej status quo w celu ograniczenia konfliktów. Tylko tyle i aż tyle. Ale żeby powstała ktoś kiedyś musiał jako pierwszy wziąć "niczyje". Dlatego słowo ukradli zamknąłem w cudzysłowie - nie chodzi bowiem o faktyczną grabież, ale o fakt zawłaszczenia.

W przypadku przedmiotowego Parku - uregulowanie oczekiwanego charakteru przestrzeni objętej planem nie jest li tylko kwestią spacerków dla lemingów. To kwestia szeroko pojętej urbanizacji i rozwoju Warszawy jako miasta. Od lat trwa dzika zabudowa tzw. "klinów napowietrzających". Efekty tej niefrasobliwości planistycznej widać co roku na wskaźnikach zanieczyszczenia powietrza w mieście. Przemyślane zabezpieczenie przestrzeni zielonej wolnej od zabudowy jest więc sprawą tak palącą jak społecznie ważką.
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 11 paź 2017, 11:20

YOGItheBEAR pisze:
11 paź 2017, 10:02

Prawo i Sprawiedliwość na szczeblu krajowym proponuje słuszne prawo ograniczające możliwość zabudowy na podstawie WZ, o ile w sąsiedztwie nie ma już zabudowań. To krok w dobrą stronę mogący pomóc w podniesieniu jakości urbanizacji. Tu - jak rozumiem - nie ma problemu zamachu na własność prywatną?
Podobnie ustawa reprywatyzacyjna proponująca rekompensatę w wysokości od 20 do 25% wartości utraconych nieruchomości i utratę wszelkich praw po roku od wejścia ustawy w życie. Rozumiem, że powyższe nie narusza prawa własności ani zasad sprawiedliwości społecznej? Bo w moim odczuciu nie, a w odczuciu Pań radnych? Konsekwencja jest stanem trudnym do osiągnięcia, bo wymaga pełnego obiektywizmu, który z natury rzeczy jest chyba niemożliwy, jednakże dla przyzwoitości ocena postawy klubu PiS w przedmiotowej sprawie byłaby łatwiejsza, gdybyśmy poznali stanowisko Pań radnych w sprawie poruszonej przez Yogiego i przeze mnie.

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 11 paź 2017, 11:13

YOGItheBEAR pisze:
11 paź 2017, 10:02
Zwłaszcza, że "święte prawo własności" wcale takie święte nie jest - przynależy temu, kogo przodkowie wcześniej "ukradli"... ;)
Tutaj się chyba jednak trochę zagalopowałeś :)

Awatar użytkownika
Tom
radny (do 3 postów dziennie)
radny (do 3 postów dziennie)
Posty: 544
Rejestracja: 06 lip 2010, 15:22
Lokalizacja: Nowy Wilanów
Kontaktowanie:

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: Tom » 11 paź 2017, 11:07

PaulazWilanowa pisze:
10 paź 2017, 23:12
Tom pisze:
10 paź 2017, 8:48
Było 100 mln, teraz 600. Jutro będzie mld?
Jestem żywo zainteresowana sprawą.

Panie Radny jaką kwotę przewiduje Zarząd dzielnicy wypłacić właścicielom za metr kwadratowy gruntu przeznaczonego pod rzekomy park, po zmianie MPZP?
Około 160 zł, a jaka jest obecnie wartość jednego metra kwadratowego pod zabudowę - około 1500 zł - widzi Pan różnicę.
Jak Pan nazwie to co chcecie zrobić mojej rodzinie? To jest rozbój i zamach na prywatną własność. Chcecie wygrać wybory kosztem cudzej własności. Dogadaliście się z burmistrzem w tej sprawie.

Będę wspierać rodzinę jak umiem abyście przegrali. Zapłaćcie uczciwą cenę, a nie zmieniacie miejscowy plan zagospodarowania aby działka straciła na wartości.
Obrzydliwa manipulacja.
Cały ten post to manipulacja. Niestety.
Cenę określi rzeczoznawca, jeśli w ogóle dojdzie do transakcji. Prognoza finansowa do projektu planu nie jest materiałem-podstawa do samych transakcji między kupującym, a sprzedającym. Zmiana planu i ew. strata wartości jest wprost do wykazania i łatwe jest uzyskanie odszkodowania, bo szczęśliwie Konstytucja to broni...
Tu nikt nie chce krzywdy tylko lepszego zaplanowania przestrzeni. Piszemy o tym wkoło. I mam wrażenie, że chyba i tak się nie przekonamy.

A jeżeli chodzi o koszty to przypomnę, że POW
Odcinek B – od węzła Przyczółkowa do węzła Wał Miedzeszyński wraz z budową mostu Południowego to koszt 757,64 mln złotych.
Pisanie więc o 600 mln w odniesieniu do naszych spraw w kontekście tego planu to manipulacja do kwadratu.

mvoiture
osadnik
osadnik
Posty: 260
Rejestracja: 03 paź 2009, 10:06

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: mvoiture » 11 paź 2017, 10:58

PaulazWilanowa pisze:
10 paź 2017, 23:12

Panie Radny jaką kwotę przewiduje Zarząd dzielnicy wypłacić właścicielom za metr kwadratowy gruntu przeznaczonego pod rzekomy park, po zmianie MPZP?
Około 160 zł, a jaka jest obecnie wartość jednego metra kwadratowego pod zabudowę - około 1500 zł - widzi Pan różnicę.
To jest rozbój i zamach na prywatną własność. Chcecie wygrać wybory kosztem cudzej własności. Dogadaliście się z burmistrzem w tej sprawie.

Będę wspierać rodzinę jak umiem abyście przegrali. Zapłaćcie uczciwą cenę, a nie zmieniacie miejscowy plan zagospodarowania aby działka straciła na wartości.
Obrzydliwa manipulacja.
Ktoś tu chyba czegoś nie rozumie.

Poniżej przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, które regulują tę kwestię:

Art. 36. [Skutki uchwalenia planu miejscowego]
1. 1 Jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, z zastrzeżeniem ust. 2, żądać od gminy:
1) odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo
2) wykupienia nieruchomości lub jej części.
2. Realizacja roszczeń, o których mowa w ust. 1, może nastąpić również w drodze zaoferowania przez gminę właścicielowi albo użytkownikowi wieczystemu nieruchomości zamiennej. Z dniem zawarcia umowy zamiany roszczenia wygasają.
3. Jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, wartość nieruchomości uległa obniżeniu, a właściciel albo użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość i nie skorzystał z praw, o których mowa w ust. 1 i 2, może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości.
4. Jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości.

Istnieją więc przepisy chroniące własność prywatną, ale chroniące ją wyłącznie w zakresie i w sposób, który za podstawę ma aktualny stan, a nie stan, jaki mógłby nastąpić, gdyby uchwalono plan bardziej korzystny dla właściciela nieruchomości. I jest to w moim odczuciu absolutnie fair. Jeśli więc sprzedadzą Państwo swoje działki pod park po 160 zł za m2, to różnica pomiędzy aktualną wartością gruntu a uzyskaną przez Państwa kwotą będzie stanowić kwotę odszkodowania zgodnie z art. 36 ust. 3.

Jakkolwiek kwota 1500 zł za m2 wydaje mi się trochę przesadzona, to pewnie kilkaset złotych jest absolutnie realne. Jeśli nie uda się Państwu z gminą porozumieć w sprawie wysokości odszkodowania, wówczas pozostaje droga sądowa i udowodnienie wysokości poniesionej szkody.

W związku z powyższym, opowieści o sprzeciwie wobec parku w MPZP w funkcji ochrony prawa własności włożyłbym między bajki, bo prawo to chronione jest obowiązującymi przepisami. Natomiast rzeczywiście zmiana MPZP dopuszczająca w miejsce parku zabudowę znacznie bardziej intensywną niż obecna, a nawet pozostawienie aktualnej zabudowy, ale z wybudowaną przez gminę drogą, znacznie podwyższy wartość tych nieruchomości. I tutaj sensowniej można się dopatrywać gry, której prowadzenie jest z puntu widzenia właścicieli przedmiotowych nieruchomości jak najbardziej zrozumiałe. Zmiana MPZP, zwłaszcza w taki interesującej części Warszawy jest zawsze okazją do zrobienia interesu.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
ursus adminos terribilis
ursus adminos terribilis
Posty: 4310
Rejestracja: 28 mar 2011, 16:44
Lokalizacja: Royal Axis
Typ profilu: Prywatny

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: YOGItheBEAR » 11 paź 2017, 10:02

AnnaDrewniak pisze:
10 paź 2017, 17:42
Oświadczam, że ani radna Szubińska-Piszczek, ani ja nie mamy żadnych relacji z zainteresowanymi tematem właścicielami nieruchomości i nie rzutują one na stanowisko Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość w tej sprawie.
Wystarczy przejrzeć ogólnodostępne oświadczenia majątkowe i zastanowić się czy może 50 tys. m2 ziemi nie rzutuje? Nie szedłbym tą drogą - jak pisałem wcześniej - zmiana planu miejscowego nie rzutuje na prawo własności w tym sensie, że ewentualna utrata wartości objętego zmianą gruntu jest rekompensowana z mocy prawa, a nad całym procesem pozostaje nadzór sądowy. Podobnie wskazanie danego terenu na park nie jest równoznaczne z nacjonalizacją.

Prawo i Sprawiedliwość na szczeblu krajowym proponuje słuszne prawo ograniczające możliwość zabudowy na podstawie WZ, o ile w sąsiedztwie nie ma już zabudowań. To krok w dobrą stronę mogący pomóc w podniesieniu jakości urbanizacji. Tu - jak rozumiem - nie ma problemu zamachu na własność prywatną? W tym roku nobla z ekonomii dostał Richard Thaler - przedstawiciel nurtu ekonomii behawioralnej kwestionującej zasadę racjonalności jednostki. To naruszenie klasycznej zasady ekonomicznej pochodzącej jeszcze od Adama Smitha, że ogólny dobrobyt (dobrostan) wynika z egoistycznego dążenia jednostek do osiągnięcia indywidualnie najlepszej pozycji. I o ile w przypadku napchania się czekoladą podejście takie może być kuszące (choć nie uwzględnia kosztów np. leczenia otyłości), to już w przypadku aktywności generujących istotne efekty zewnętrzne, racjonalny egoizm może prowadzić do daleko idących szkód na skalę społeczną (korki na drogach, zanieczyszczenie środowiska, problem gapowicza, dylemat więźnia, itd, itp). A jeśli jeszcze założyć, że ten egoizm nie jest racjonalny - stajemy na skraju przepaści.

Myślenie o mieście musi być myśleniem o lesie, a nie o drzewach. Musi uwzględniać w pierwszej kolejności interesy społeczności, a dopiero w drugiej - kompensować jednostkom ewentualne ograniczenia w realizacji ich praw majątkowych. Zwłaszcza, że "święte prawo własności" wcale takie święte nie jest - przynależy temu, kogo przodkowie wcześniej "ukradli"... ;)
Nie mów 'inni tak robią', ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. Demostenes
Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości często skarżą się, że inni traktują ich "z góry".

PaulazWilanowa
przybysz
przybysz
Posty: 14
Rejestracja: 02 kwie 2017, 10:14

Re: Nowy park w Wilanowie

Post autor: PaulazWilanowa » 10 paź 2017, 23:12

Tom pisze:
10 paź 2017, 8:48
Było 100 mln, teraz 600. Jutro będzie mld?
Jestem żywo zainteresowana sprawą.

Panie Radny jaką kwotę przewiduje Zarząd dzielnicy wypłacić właścicielom za metr kwadratowy gruntu przeznaczonego pod rzekomy park, po zmianie MPZP?
Około 160 zł, a jaka jest obecnie wartość jednego metra kwadratowego pod zabudowę - około 1500 zł - widzi Pan różnicę.
Jak Pan nazwie to co chcecie zrobić mojej rodzinie? To jest rozbój i zamach na prywatną własność. Chcecie wygrać wybory kosztem cudzej własności. Dogadaliście się z burmistrzem w tej sprawie.

Będę wspierać rodzinę jak umiem abyście przegrali. Zapłaćcie uczciwą cenę, a nie zmieniacie miejscowy plan zagospodarowania aby działka straciła na wartości.
Obrzydliwa manipulacja.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rekreacja i zieleń publiczna”